Ile zarabia władza (oświadczenia majątkowe samorządowców za 2011 r.)
Marszałek województwa kupił dom. Nowym samochodem jeździ prezydent Chełma. Stopniały za to oszczędności prezydentów Białej Podlaskiej i Lublina.
- 08.05.2012 21:26

Na złożenie oświadczeń majątkowych za 2011 rok członkowie zarządu województwa i prezydenci miast mieli czas do 30 kwietnia. Przejrzeliśmy je, zanim urzędy opublikują je w Internecie.
– Postanowiłem kupić pół bliźniaka w Lublinie, kiedy dowiedziałem się, że będziemy mieli drugą latorośl – mówi marszałek województwa Krzysztof Hetman (PSL).
Budynek o pow. 204 mkw. samorządowiec wycenił na 710 tys. zł. Na zakup wziął 500 tys. zł kredytu hipotecznego. Córeczka urodziła się mu się w ubiegłym tygodniu.
Domu nie ma już natomiast wicemarszałek Krzysztof Grabczuk (PO). Ma za to mieszkanie (91 mkw. warte 520 tys. zł). Wziął na nie z synem i żoną 54 tys. franków szwajcarskich kredytu. Znacznie stopniały mu też oszczędności – z 230 tys. zł, które miał na koncie rok temu, zostało mu tylko 5 tys. zł i 15 tys. euro. Pozbył się również akcji PGE, które rok temu wycenił na 46 tys. zł. Jako wicemarszałek zarobił 188 tys. zł.
Za to Jacek Sobczak (PO), członek zarządu województwa, jest właścicielem dwóch mieszkań. W urzędzie zarobił 151 tys. zł, czyli o 18 tys. zł mniej niż w poprzednim roku. – Też jestem zdziwiony. Prawdopodobnie wtedy miałem nagrodę jubileuszową za 30-lecie pracy – mówi Sobczak. I żartuje: To chyba dobrze, że w końcu znalazł się pracownik administracji publicznej, który zarobił mniej niż rok wcześniej.
Rok temu największymi oszczędnościami mógł pochwalić się członek zarządu Tomasz Pękalski (PO). Tak jest nadal. Na kocie ma 304 tys. zł, 600 dolarów amerykańskich i 200 euro. Jako urzędnik zarobił w 2011 roku ok. 158 tys. zł. Pękalski ma też nowy samochód – audi A3 warte 10 tys. zł (ma też 6-letniego golfa i audi A6, które wycenia na 65 tys. zł).
Z kolei wicemarszałek Sławomir Sosnowski (PSL) ma też działalność rolniczą i nieźle na niej zarabia. Specjalizujące się w trzodzie chlewnej gospodarstwo o pow. ok. 61 ha wycenił na 1,5 mln zł. W tamtym roku zarobił na nim 180 tys. zł. (rok wcześniej tylko 100 tys. zł).
Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa, też może pochwalić się gospodarstwem rolnym (warte 324 tys. zł), z którego w 2011 roku miał 1,4 mln zł (nie napisał czy dochodu, czy przychodu). Wśród prezydentów miast Zamoyski ma również największe oszczędności – 258 tys. zł.
Nowym samochodem jeździ za to prezydent Chełma Agata Fisz. To honda CR-V z 2011 roku warta ok. 100 tys. zł. Wcześniej Fisz miała osobową skodę fabię sedan z 2003 r. Na zakup auta wzięła kredyt. Do spłaty pozostało jej ok. 19 tys. zł. W zeszłym roku Agata Fisz zarobiła ponad 162 tys. zł (prawie 30 tys. zł więcej niż w 2010 r.).
Stopniały oszczędności prezydenta Białej Podlaskiej Andrzeja Czapskiego. Rok temu miał ich prawie 14 tys. zł, teraz wpisał tylko 1500 zł. W zeszłym roku Czapski zarobił 154 738 zł.
Mniej zaoszczędzonych pieniędzy ma też Krzysztof Żuk, prezydent Lublina (10 tys. zł w porównaniu z wpisanymi rok temu 48,5 tys. zł). Żuk zarobił za kierowanie miastem 172,6 tys. zł oraz 82 tys. zł za m. in. pracę w radach nadzorczych spółek. Ma hondę accord (2008) i citroëna C4 (2009). Oba kupione na kredyt
Mniej zarobił prezydent Puław Janusz Grobel. Rok temu za pracę w ratuszu wpisał 181 tys. zł, teraz tylko 163 tys. zł.
*W większości przypadków majątek wyliczony przez samorządowców to współwłasność małżeńska
Reklama













Komentarze