Karetka nie przyjechała. Sąsiedzi sami przewieźli chorą na operację
- Panią Teresę z pękniętym kręgosłupem wiozłyśmy do grudziądzkiego szpitala same, swoim samochodem. Bo nie było w Wąbrzeźnie karetki - wspomina Jadwiga Jankowska, jej sąsiadka.
- 11.05.2012 17:34

Reklama













Komentarze