Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Avia - Podlasie 1:1, wyrównany mecz na szczycie

Mecz na szczycie III ligi lubelsko-podkarpackiej pomiędzy Avią Świdnik, a Podlasiem nie zawiódł oczekiwań. Kibice obejrzeli ciekawe i emocjonujące zawody, które zakończyły się remisem 1:1. Oba zespoły w trakcie spotkania miały lepsze i gorsze momenty, jednak wynik można uznać za sprawiedliwy.
Avia - Podlasie 1:1, wyrównany mecz na szczycie
Avia zremisowała w sobotę z Podlasiem 1:1 (MACIEJ KACZANOWSKI)
Początek należał do gości, którzy zaskoczyli swoich rywali ofensywnym usposobieniem. I szybko gracze Władimira Geworkjana objęli prowadzenie. Po akcji Wojciecha Hołoweńko prawą stroną boiska piłka trafiła do Tomasza Gawrońskiego, a ten w szóstej minucie minął jednego rywala i trafił do siatki Łukasza Gieresza. W 26 minucie pierwszą próbkę swoich umiejętności dał dysponujący potężnym uderzeniem Michał Sobiczewski, ale huknął nad poprzeczką. Bialczanie długo dyktowali warunki na boisku, ale w powoli inicjatywę przejmowała Avia. I w 39 minucie miała pierwszą świetną okazję na gola. Ładnie lewą stroną uciekł Piotr Bednarek i po jego zagraniu szansę miał Marcin Kubiak, jednak nie trafił w bramkę. To było pierwsze ostrzeżenie dla Podlasia i ostatnie. Cztery minuty później piłkę w polu karnym spokojnie przyjął sobie Konrad Tarkowski i strzałem z powietrza, po długim rogu doprowadził do wyrównania. Druga połowa to zdecydowanie lepsza gra gospodarzy. „Żółto-niebiescy” całkowicie przejęli inicjatywę i już w 47 minucie powinno być 2:1. W sytuacji sam na sam nie popisał się jednak Jakub Majewski, bo strzelił prosto w Adama Wasiluka. Świdniczanie na początku drugiej odsłony wysoko podchodzili do przeciwników, a ci kilka razy ratowali się wybijaniem piłki po autach. Chwilę oddechu swojej defensywie w 55 min dał wreszcie Sobiczewski, po kolejnej bombie. Tym razem dobrze spisał się jednak Gieresz, który odbił to uderzenie ręką. 180 sekund później świetnie prawym skrzydłem urwał się Majewski, szkoda tylko, że zamiast znaleźć lepiej ustawionego kolegę podał piłkę bramkarzowi przyjezdnych. Po godzinie gry znowu przebudziło się Podlasie i minimalnie niecelnie z dystansu uderzał Arkadiusz Maksymiuk. A kilka chwil później znowu w bramkę nie trafił Sobiczewski. W końcówce emocji było, co nie miara. Wasiluk efektownie obronił strzał Michała Maciejewskiego z rzutu wolnego. W 84 min kibice Avii zadrżeli po sędzia po faulu na Hołoweńce wskazał na „wapno”. Skonsultował się jednak z bocznym arbitrem i ostatecznie Podlasie otrzymało tylko rzut wolny. Paweł Komar zamiast do siatki kopnął jednak na wiwat. Później o losach meczu mógł przesądzić bardzo aktywny Sobiczewski. W 86 min trafił pechowo w słupek, a w doliczonym czasie gry znowu przeniósł piłkę nad poprzeczką. W niemal ostatniej akcji spotkania piłkę na aferę wyekspediował Paweł Pranagal i o mały włos nie wylądowała ona w siatce. Po chwili sędzia gwizdnął po raz ostatni i obie drużyny mogły być zadowolone ze swojej postawy, bo nieliczni kibice, którzy wybrali się na stadion obejrzeli naprawdę ciekawe zawody. Bramki: Tarkowski (43) – Gawroński (6). Avia: Gieresz – Paluszek, Maciejewski, Grzegorczyk, Kubiak, Majewski, Pranagal, Jeleniewski (30 Tarkowski), Bednarek, Giza (66 Majdan), Mazurek (66 Kucharzewski). Podlasie: Wasiluk – Adamiuk, Komar, Mirończuk, Kacik (77 Sawtyruk), Sobiczewski, Maksymiuk, Litwiniuk, Jesionek, Gawroński, Hołoweńko. Żółte kartki: Jeleniewski, Maciejewski (Avia) – Litwiniuk, Adamiuk (Podlasie). Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 250.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama