Reklama
W Tesco o zwolnieniach: Związkowcy negocjują z pracodawcą
W poniedziałek powinny być znane szczegóły zwolnień grupowych w sieci Tesco. Tak przynajmniej wynika z zapowiedzi związkowców, którzy negocjują z pracodawcą. Ma to być ostatni dzień rozmów.
- 13.05.2012 19:00

Jak informują przedstawiciele zakładowej \"Solidarności”, spotkanie związkowców z władzami firmy zaplanowano na godz. 9.
Dopiero po nich mamy poznać informacje na temat zwolnień grupowych. Na razie pewne jest, że restrukturyzacja obejmie cały kraj. Nie wiadomo jednak, ile osób straci prace w kilkunastu marketach Tesco w naszym regionie.
Jak szacują związki, w całym kraju z pracą w Tesco może się pożegnać ponad 3 tys. ludzi. Firma nie potwierdza tej liczby, ale nie podaje jednocześnie, ile osób obejmą redukcje.
Tesco poinformowało o zwolnieniach grupowych tuż przed majowym, długim weekendem. Znacznie utrudniło to zadanie związkowcom, którzy na konsultacje z pracodawcą mają tylko 20 dni. Na razie domagają się szczegółowych informacji na temat cięć.
Postulują również o ograniczenie zwolnień i wypłatę dodatkowych odszkodowań dla osób w najtrudniejszej sytuacji. Firma wyklucza taką możliwość.
W dzisiejszych negocjacjach weźmie udział zakładowa \"Solidarność”. Własne postulaty wobec firmy kieruje również WZZ \"Sierpień 80”.
– Liczę, że o żadnych zwolnieniach pracowników podstawowych, a więc kasjerek, pracowników działów i stoisk czy magazynierów nie ma mowy. W przeciwnym razie w sklepach sieci Tesco nie będzie miał kto pracować – mówi Elżbieta Fornalczyk szefowa zakładowych struktur związku. dodaje Fornalczyk.
W kłopoty wpadła również niemiecka sieć Metro AG, właściciel sklepów Media Markt i Saturn. Ubiegły rok firma zakończyła pod kreską. Koncern zapowiedział oszczędności rzędu 100 mln euro. Mają one polegać m.in. na zwolnieniach.
Reklama













Komentarze