Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Polonia - Tomasovia 3:2, panie sędzio, co pan robi?

Tomasovia przegrała w sobotę w Przemyślu z Polonią 2:3, chociaż była lepszym zespołem i stworzyła sobie mnóstwo świetnych okazji. Goście mieli olbrzymie pretensje do sędziego, który wyrzucił z boiska dwóch zawodników z Tomaszowa Lubelskiego.
Polonia - Tomasovia 3:2, panie sędzio, co pan robi?
Kamil Droździel zmarnował w Przemyślu sporo dogodnych okazji dla Tomasovii (ARCHIWUM)
Zaczęło się szokująco, bo nie minęło jeszcze 30 sekund, a Aleksandr Rozman cieszył się z pierwszego gola dla gospodarzy. Ukrainiec dostał dobre podanie z głębi pola za plecy obrońców, doszedł do piłki i ładnym strzałem po długim rogu otworzył wynik. Jednobramkowe prowadzenie utrzymało się do końca pierwszej połowy. A po zmianie stron "niebiesko-biali” pokazali się z bardzo dobrej strony. Szybko do wyrównania doprowadził Patryk Słotwiński. Chociaż naciskał go obrońca rywali to utrzymał się przy piłce i uderzył nad bramkarzem. Kolejne fragmenty to sporo dogodnych okazji dla przyjezdnych. Niestety zupełnie rozregulowany celownik miał Kamil Droździel, który zmarnował kilka wymarzonych sytuacji. Najpierw uderzył lekko i piłka przeszła tuż obok słupka. Po chwili były napastnik Motoru Lublin w sytuacji sam na sam przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kiedy wydawało się, że kolejne bramki dla podopiecznych Bohdana Bławackiego są kwestią czasu Marek Gwóźdź dośrodkował z rzutu wolnego, a nikt nie przeciął jego zagrania i piłka szczęśliwie wylądowała w siatce. Kilka chwil później sytuacja Tomasovii jeszcze bardziej się pogorszyła. Norbert Raczkiewicz w kontrowersyjnych okolicznościach wyleciał z boiska za celowe nadepnięcie rywala, ale ten sporo dodał od siebie. 60 sekund później Łukasz Chwała obejrzał drugi żółty kartonik i goście kończyli zawody w dziewiątkę. Co ciekawe udało im się doprowadzić do wyrównania, po tym jak Piotr Waśkiewicz wytrzymał próbę nerwów i z 11 metrów pokonał bramkarza rywali. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Rozman doszedł do piłki zagranej... sprzed pola karnego przemyślan i uderzył po ziemi do siatki. Zresztą z radości ściągnął koszulkę, za co też po raz drugi został upomniany i musiał zejść z murawy. – Nie wiem, co powiedzieć o tym meczu. Przy wyniku 1:1 mieliśmy kilka setek, ale wszystko zmarnowaliśmy. Na dodatek nie powinniśmy kończyć w osłabieniu. Norbert Raczkiewicz po tym, jak faulował go rywal próbował odstawić nogę, a mimo to obejrzał czerwień. Z kolei Łukasz Chwała powiedział do arbitra: panie sędzio, co pan robi? I za to dostał drugą żółtą kartkę. Mamy wielki niedosyt i ogromne pretensje do sędziego, bo sędziował jak chciał – ocenia Piotr Waśkiewicz. To samo zresztą mógłby powiedzieć trener Bławacki, który nie pojawił się na pomeczowej konferencji prasowej. Polonia Przemyśl – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:2 (1:0) Bramki: Rozman (1, 88), Gwóźdź (74) – Słotwiński (49), Waśkiewicz (82-karny). Polonia: Cisek – Barszczak (90+3 Siwy), Smaluch, Sobol, Sokil, Romaniuk (30 Kwolik), Riabyj, Kazek, Gwóźdź, Jaroch (46 Wanat), Rozman. Tomasovia: Waśkiewicz – Żurawski, Chwała, Nowosad, Skiba (39 Zatorski), Droździel, Szafrański, Słotwiński, Paskiw, Zdybek (46 Baran), Wawryca (46 Raczkiewicz). Żółte kartki: Sobol, Kwolik, Rozman (Polonia) – Chwała (Tomasovia). Czerwone kartki: Rozman (Polonia, 88 min, za drugą żółtą) – Raczkiewicz (Tomasovia, 77 min, za faul), Chwała (Tomasovia, 78 min, za drugą żółtą). Sędziował: Dawid Wierdak (Krosno). Widzów: 200.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama