Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

GKS Bogdanka Łęczna - Piast Gliwice, w środę o godz. 17

Piłkarze GKS Bogdanka stracili już szanse na awans do T-Mobile Ekstraklasy, ale na stadion przy Al. Jana Pawła II nadal zwrócone są wszystkie oczy. W dwóch z trzech ostatnich spotkań łęcznianie zmierzą się z Piastem Gliwice i Termalicą Bruk-Bet Nieciecza – zespołami, które zajmują czołowe miejsca w ligowej tabeli.
GKS Bogdanka Łęczna - Piast Gliwice, w środę o godz. 17
GKS Bogdanka w środę o godz. 17 sprawdzi formę Piasta Gliwice (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Wpadki piłkarzy z Gliwic i Niecieczy byłyby na rękę Zawiszy i Pogoni, marzącym jeszcze o promocji do wyższej ligi. Dlatego w Bydgoszczy i Szczecinie wszyscy będą ściskali kciuki za podopiecznych Piotra Rzepki. I niewykluczone, że Górnicy urwą punkty faworyzowanym przeciwnikom. Co prawda po porażce z Portowcami nie walczą już o nic i może zabraknąć im motywacji do gry, ale u siebie spisują się przecież bardzo dobrze. W rundzie wiosennej tylko raz, ze wspomnianą Pogonią, nie zdobyli na własnym stadionie ani jednego punktu. Środowe spotkanie będzie dla zawodników Bogdanki okazją do rehabilitacji za dwie porażki z rzędu (w sobotę ulegli na wyjeździe Warcie Poznań 0:2). Taka seria przydarzyła się im po raz pierwszy od sierpnia, gdy w dwóch kolejnych meczach musieli uznać wyższość Ruchu Radzionków i Floty Świnoujście. – Zostały nam trzy mecze i chcemy zdobyć w nich punkty. Bo jeśli nie, to nikt nie będzie pamiętał o naszych dobrych występach przeciwko Arce czy Zawiszy – mówi Sergiusz Prusak, bramkarz GKS. W meczu z Piastem trener Piotr Rzepka będzie mógł skorzystać już z Tomasa Pesira, który w Poznaniu pauzował za siódmą żółtą kartkę. Niewykluczone, że szanse na nieco dłuższy występ dostaną młodzi Tomasz Tymosiak i Piotr Hermann. Z podstawowego składu wypadnie raczej El Mehdi Sidqi, który w sobotnim debiucie mocno rozczarował. W Gliwicach nie chcą wypuścić z rąk szansy na awans. O tym, jak poważnie podchodzą do dzisiejszego meczu, świadczy, że autokar z piłkarzami wyjechał do Łęcznej już w poniedziałek. Wśród zawodników, którzy wsiedli do pojazdu znalazł się Jan Buryan, ostatnio odpoczywający z powodu kary za kartki. Zabrakło za to miejsca dla kontuzjowanego Gediminasa Paulauskasa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama