Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Relikwiarz z krwią Jana Pawła II w Nowym Jorku

Kościół św. Franciszki de Chantal na Brooklynie jest pierwszą nowojorską świątynią, do której trafiły relikwie Błogosławionego Jana Pawła II.
Relikwiarz z krwią Jana Pawła II w Nowym Jorku
Biskup Brooklynu Frank Caggiano prezentuje relikwiarz z krwią Jana Pawła II polskim wiernym. Obok -
Ich wprowadzenie do tego bardzo popularnego i masowo uczęszczanego przez Polonię kościoła miało szczególnie uroczysty charakter. Towarzyszyły mu tłumy, jakich nie widziano tu prawdopodobnie nigdy dotąd. Parafia prowadzona przez proboszcza ks. kanonika Andrzeja Kurowskiego miała szczególnie bliskie związki z papieżem-Polakiem za jego życia. Przez kilkanaście lat do Rzymu udawały się stąd pielgrzymki przyjmowane nawet na audiencjach prywatnych. Przypomnijmy, że stąd pochodził dar dla Jana Pawła II, jakim był hełm bojowy Stanisława Trojanowskiego, bohaterskiego strażaka biorącego udział w akcji ratunkowej w World Trade Center 11 września 2001 roku. Przed tą świątynią odsłonięto pierwszy na świecie pomnik Ojca Świętego po jego śmierci. Uroczystości miał przewodniczyć ówczesny arcybiskup Stanisław Dziwisz, ale nie mógł przybyć, bowiem na ten sam termin Watykan zaplanował objęcie przez tego hierarchę funkcji metropolity krakowskiego. W Nowym Jorku zastąpił go ks. bp. prof. Tadeusz Pieronek. To, że relikwie krwi papieskiej trafiają w to akurat miejsce jako pierwsze, niewielu Polaków w metropolii nowojorskiej zdziwiło. Na uroczystość wprowadzenia relikwii przybył biskup Brooklynu Frank Caggiano, który celebrował ją wraz z ks. Andrzejem Kurowskim. Szczególnie podniosłym momentem było wniesienie relikwiarza przez Rycerzy Grobu Bożego w asyście polskich strażaków, przy dźwiękach hymnu. Kazanie traktujące o znaczeniu dzieła Jana Pawła II wygłosił ks. Józef Szpilski. Zebrani wierni, w tym niemało lublinian, reagowali bardzo emocjonalnie. Nie brakowało łez, a także dość rzadkich w polskich kościołach oklasków. – To jeden z najbardziej znaczących dni w moim życiu – powiedziała puławianka Halina Łokaj z pobliskiej dzielnicy Bay Ridge. – Teraz czekamy już tylko na kanonizację polskiego papieża. Odbierający gratulacje dynamiczny proboszcz nie ukrywał radości. Nie chciał jednak uchylić rąbka tajemnicy na temat kulis decyzji, że tak cenne relikwie jako pierwsze trafiają właśnie do jego parafii, a nie innej. – Bardzo się o to modliliśmy, a kardynał Stanisław Dziwisz też okazał życzliwość. Reszta niech pozostanie milczeniem... – puentuje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama