Melodia \"Ko, ko Euro spoko” jest już w radiowej reklamie leku na wątrobę, można też posłuchać jej w wersji death- metalowej. Szykowana jest nowa wersja utworu, ale… już bez udziału naszych śpiewaczek.
Agnieszka Antoń-Jucha
17.05.2012 19:55
Życie przewróciło nam się do góry nogami, ale jest już spokojniej. Najgorsze było to oskarżenie nas
Od kiedy piosenka "Ko, ko Euro spoko” została oficjalnym hymnem polskiej reprezentacji na Euro 2012, do zespołu "Jarzębina” z Kocudzy w powiecie janowskim dzwonią dziennikarze z całej Polski. Przebój szybko doczekał się kilkudziesięciu przeróbek, wielu parodii. Robią furorę na portalu YouTube. Po piosenkę sięgają gremialnie specjaliści od marketingu.
– Rzeczywiście, ktoś użył tej melodii w reklamie lekarstwa na wątrobę. To jest utwór ludowy i każdy może go wykorzystać – wyjaśnia Katarzyna Enemuo, przedstawiająca się jako przyjaciółka zespołu "Jarzębina”, z którą (od czasu wygranej) mają kontaktować się media. – Jest też mnóstwo remiksów i przeróbek. A to dzieci śpiewają, a to gra orkiestra dęta, a to znowu ktoś śpiewa "Ko, ko...” głosem, jakby się nałykał helu.
Po sukcesie w konkursie na hymn reprezentacji piłkarskiej Jarzębina porządkuje swoje koncertowe plany na najbliższe miesiące.
– Mamy bardzo dużo propozycji – zdradza Irena Krawiec, liderka zespołu. – Musimy je starannie wybierać, by nie jechać z jednego końca Polski na drugi.
– Panie mają zapełniony harmonogram od dziś aż do listopada – dodaje Enemuo. – Wśród propozycji jest występ w Parlamencie Europejskim pod koniec maja. Jest też kilka wytwórni zainteresowanych wydaniem płyty lub singla. Pojawił się pomysł, aby wykorzystać "Ko, ko Euro spoko” jako dzwonek w telefonie.
– Jeśli chodzi o większe imprezy, to 2 czerwca zespół wystąpi w Lubartowie na dniach tego miasta i w Lublinie, podczas Nocy Kultury – zdradza Sławomir Król, menedżer śpiewaczek z Kocudzy (on też się pojawił po wygranej w konkursie). I dodaje, że szykuje stronę internetową Jarzębiny i że są też plany, aby jeszcze przed Euro 2012 nagrać teledysk.
O przygotowaniach do teledysku mówi również Michał Malinowski, dyrektor Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści z Konstancina-Jeziornej, który podpowiedział pomysł "eurośpiewki” zespołowi z Kocudzy. Tyle że będzie to druga wersja "Ko, ko Euro spoko”.
– Mam już drugi zespół ludowy i zespół dziecięcy, który wykona ten utwór w nowej wersji. Zostanie zaprezentowany podczas konkursu "Piłko-Śpiewka” 2 czerwca w Wilanowie – tłumaczy Malinowski.
Jarzębina w mediach
Tylko w ciągu tygodnia śpiewaczki z Kocudzy zyskały taki rozgłos, jakiego życzyłby sobie niejeden celebryta. Jak podała agencja informacyjna PRESS- SERVICE Monitoring Mediów, w okresie od 2 do 8 maja br. na temat przeboju Jarzębiny ukazało się ponad 1400 materiałów, z czego większość, bo aż 1108, w Internecie. Dla porównania na temat zabiegających o rozgłos i medialnych ostatnio "Grycanek”, czyli Marty Grycan i jej córek, opublikowano przez trzy miesiące łącznie 1079 informacji.
Przeróbka piosenki Gotye:
Komentarze