Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sandecja Nowy Sącz – GKS Bogdanka Łęczna 1:4. Dlaczego tak późno?!

W ostatnim meczu wyjazdowym w tym sezonie zespół Bogdanki pojechał do Nowego Sącza. I pokazał, że poza Łęczną też potrafi wygrywać. Szkoda tylko, że tak późno. Bo szansa na ekstraklasę była ogromna. Wczoraj „zielono-czarni” wypunktowali Sandecję, odnosząc pewne zwycięstwo 4:1.
Sandecja Nowy Sącz – GKS Bogdanka Łęczna 1:4. Dlaczego tak późno?!
Wojciech Łuczak (przy piłce) strzelił Sandecji dwa gole. Z lewej Petar Borovicanin, z tyłu Tomas Pes
Piotr Rzepka musiał trochę przemeblować skład. Z powodu kontuzji zabrakło Łukasza Pielorza, a za kartki pauzował Dawid Sołdecki. Do jedenastki wrócił natomiast Petara Borovicanina, wcześniej grający w Nowym Sączu. Pełną kadrą dysponował natomiast Robert Moskal, szkoleniowiec gospodarzy. Sandecja, która nie była jeszcze pewna utrzymania, przystąpiła do meczu bardzo zmobilizowana i zdeterminowana. W efekcie dużo pracy miał Sergiusz Prusak, który jednak interweniował udanie. Groźnie zrobiło się po strzałach Arkadiusza Aleksandra i dwukrotnie Wojciecha Trochima. Skuteczniejsi za to okazali się przyjezdni. W 13 min Tomas Pesir podał do Wojciecha Łuczaka, który uderzeniem z 16 metrów pokonał Mariusza Różalskiego. Cztery minuty później mogło być 2:0 dla „zielono-czarnych”, ale tym razem po strzale Czecha bramkarz miejscowych popisał się udaną interwencją. Jednak, co się odwlecze... W 22 min Pesir umieścił już piłkę w siatce, z rzutu karnego. Na tym nie powinien poprzestać, bo potem znalazł się jeszcze w sytuacji sam na sam z Różalskim. Niestety, nie wykorzystał jej. Tego było już za wiele. W 44 min Robert Moskal dokonał dwóch zmian i za chwilę mógł nieco odetchnąć. Tuż przed przerwą wprowadzony na boisko Lukas Janić zdobył kontaktowego gola. Po zmianie stron Sandecja rzuciła się do ataków i bardzo szybko Prusaka zatrudnił Sebastian Szczepański. Na szczęście zapędy gospodarzy w 53 min ostudził Łuczak, który po uderzeniu z dystansu zaliczył dziesiąte trafienie w sezonie. Do końca było jeszcze sporo czasu, więc rywale wciąż szukali swoich szans. I mieli je, za sprawą Dariusza Gawęckiego i Bartosza Szeligi. Ostatnie słowo należało jednak do łęcznian. Już w doliczonym czasie wynik ustalił wprowadzony niewiele wcześniej Nildo. Sandecja Nowy Sącz – GKS Bogdanka Łęczna 1:4 (1:2) BRAMKI 0:1 – Łuczak (13), 0:2 – Pesir (22), 1:2 – Janić (45), 1:3 – Łuczak (53), 1:4 – Nildo (90) SKŁADY Sandecja: Różalski – Fechner, Froehlich, Zlatohlavy, Niechciał (44 Woźniak) – Majkowski, Szczepański (65 Szeliga), Gawęcki, Trochim, Kosiorowski (44 Janić) – Aleksander. Bogdanka: Prusak – Borovicanin, Magdoń, Kalkowski, Sidqy (46 Pielach) – Zuber (76 Tymosiak), Nikitović, Bartoszewicz, Łuczak (87 Nildo), Renusz – Pesir. Żółte kartki: Kosiorowski, Niechciał – Magdoń, Sidqy, Kalkowski. Sędziował: Marcin Szrek (Kielce). Widzów: 500.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama