Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Euro 2012: Handlowcy z Lublina też chcą zarobić na gadżetach

17 dni przed meczem otwarcia mistrzostw Europy rośnie zainteresowanie turniejem i piłkarskimi gadżetami. Nie tylko zawierającymi oficjalne logo Euro 2012, ale też nieco tańszymi, sprowadzanymi z Chin.
Euro 2012: Handlowcy z Lublina też chcą zarobić na gadżetach
W Lublinie gadżety związane z Euro 2012 można kupić niemal na każdym rogu (Jacek Świerczyński)
Na największej imprezie sportowej w historii Polski chcą zarobić wszyscy. Dlatego rekwizyty związane z turniejem i symbolami narodowymi można dostać w zasadzie na każdym rogu. Do walki o klientów stanęły duże sieciówki, jak Real, który podpisał z UEFA umowę na sprzedaż oficjalnych gadżetów, a także kioski i saloniki prasowe. – Najwięcej sprzedaje się biało-czerwonych flag i kubków w narodowych barwach. Nieco gorzej idą szaliki, ale jest przecież bardzo ciepło. Spodziewam się, że prawdziwy boom nastąpi kilka dni przed rozpoczęciem turnieju – mówi Anna Kołodziejczyk z salonu prasowego Ruchu. Właścicielom kiosków trudno rywalizować z hipermarketami, które oferują szerszy asortyment, często w niższej cenie. – U nas można dostać wszystko. Od flag i koszulek, przez piłki i maskotki, aż do kieliszków z logo UEFA EURO 2012 – zachwala Anna Dubij z działu sportowego Reala. – Wiele osób przychodzi specjalnie po gadżety. Niektórzy dzwonią wcześniej i proszą, żeby odłożyć im określoną ilość produktów – dodaje. Nie wszystkich stać jednak na oficjalne produkty. Najdroższe koszulki dla dorosłych, a także duże (44 cm) maskotki Slavek i Slavko kosztują w promocji 49,95 zł, piłka replika Tango 12 – 119 zł, a oficjalna... hulajnoga EURO 2012 – 199 zł. Znacznie tańsze, choć również gorsze jakościowo, są importowane podróbki. – Najwięcej gadżetów, które oferujemy, przyjechało z Chin. Wygrywają konkurencję z produktami sygnowanymi logo UEFA, bo są znacznie tańsze. Na przykład najdroższa koszulka kosztuje u nas zaledwie 25 zł – mówi jeden z lubelskich hurtowników. – Na Euro 2012 da się dobrze zarobić. Jeszcze nie wiem, ile dokładnie zyskamy, ale szacuję, że kilka tysięcy złotych powinno dodatkowo zasilić nasz budżet. Zarobią też prywaciarze, którzy u nas kupują, a później odsprzedają gadżety na targu po trochę wyższej cenie – twierdzi. Kibice, którzy przed meczami \"biało-czerwonych” chcą umalować twarze w narodowe barwy, powinni udać się do Rossmana, który za 4,99 zł oferuje specjalne farbki. Piłkarskie gadżety, oryginalne i podrabiane, można kupić również w Internecie. Specjalne oferty dla swoich klientów przygotowały też bary. W jednej z lubelskich piwiarni można zdobyć półlitrowy kufel do piwa z wygrawerowanym własnym imieniem. – Taki upominek otrzyma pierwszych 200 osób, które zbiorą jedenaście naklejek, dodawanych do każdego zamówionego piwa – usłyszeliśmy w lokalu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama