Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Polska - Słowacja, w sobotę o godz. 17

Reprezentacja Polski rozpoczęła kolejny etap w przygotowaniach do mistrzostw Europy. Do tej pory Franciszek Smuda przyglądał się głównie dublerom. Od wtorku ma do dyspozycji wszystkich najlepszych zawodników i to oni zagrają w jutrzejszym spotkaniu.
Polska - Słowacja, w sobotę o godz. 17
Maciej Rybus walczy z Kamilem Grosickim o miejsce w kadrze (MAREK DYBAS/NOWINY)
Słowacy będą ostatnim poważnym przeciwnikiem "biało-czerwonych” przed Euro 2012. Robert Lewandowski i spółka zagrają jeszcze co prawda z Andorą 2 czerwca w Warszawie, ale ostatniej drużynie rankingu FIFA mają strzelić po prostu kilka bramek i poprawić sobie humory przed najważniejszą imprezą sezonu. W sobotę tak łatwo nie będzie. Słowacy grali przecież na ostatnich mistrzostwach świata, a w drodze do RPA wyeliminowali m.in. Polaków, z którymi wygrali 2:1 w Bratysławie i 1:0 w Chorzowie. Podopieczni Stanislava Grigi i Michala Hippa nawet bez kontuzjowanych skrzydłowych Miroslava Stocha i Vladimira Weissa będą znacznie groźniejszym przeciwnikiem niż Łotwa, z którą wygraliśmy we wtorek 1:0 i Andora. Trener Franciszek Smuda zapowiada, że wystawi najsilniejszy skład z Lewandowskim, Jakubem Błaszczykowskim, Łukaszem Piszczkiem i Wojciechem Szczęsnym na czele. Selekcjoner będzie chciał przetestować ustawienie, w którym zespół rozpocznie mecz otwarcia z Grecją. Oczywiście, nadal jest kilka wątpliwości, dlatego możliwe, że Sebastian Boenish i Jakub Wawrzyniak oraz Maciej Rybus i Kamil Grosicki zagrają po czterdzieści pięć minut, rotacja będzie też pewnie wśród defensywnych pomocników, ale na większe eksperymenty nie ma już czasu. – "Grosik” dobrze pokazał się z Łotwą, to mój konkurent, ale rywalizacja tylko mnie mobilizuje. Musiałem walczyć o miejsce w składzie Tereka Grozny i sobie poradziłem. Uważam, że wiele zyskałem przenosząc się do Rosji. Jestem teraz lepszym piłkarzem – stwierdził Rybus na oficjalnej stronie PZPN. Sobotni mecz będzie niezwykle ważny również dla Damiena Perquisa. Stoper Sochaux od marca, gdy złamał rękę w łokciu, nie zagrał ani razu. Jeżeli chce pojechać na Euro 2012, musi przekonać Smudę, że wrócił do pełnej dyspozycji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama