Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mój syn nie żyje. Zderzył się z radiowozem

- Radek to był taki poukładany chłopczyk. Wracał z kościoła, bo w piątek miał przystąpić do bierzmowania - płacze Grażyna Bielec, matka chłopca, który w czwartek w nocy w Ustrzykach Dolnych zginął po zderzeniu z radiowozem.
Mój syn nie żyje. Zderzył się z radiowozem

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama