Norbert Raczkiewicz nie zdobył w sobotę bramki, ale pomógł Tomasovii wygrać z Karpatami Krosno (MACI
Po pierwszej połowie piłkarze Bohdana Bławackiego powinni prowadzić przynajmniej 2:0. Po 120 sekundach w dobrej sytuacji znalazł się Norbert Raczkiewicz, ale nie potrafił wpisać się na listę strzelców. Później okazję do zdobycia gola zmarnował jeszcze Igor Paskiw.
Goście na swoją szansę czekali bardzo cierpliwie i doczekali się w 32 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomiej Buczek głową pokonał Łukasza Bartoszyka. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i zanosiło się na niespodziewaną, pierwszą porażkę Tomasovii u siebie, w rundzie wiosennej.
Po przerwie długo Karpaty utrzymywały jednobramkowe prowadzenie. Aż do 76 minuty. Wówczas wzorową akcję przeprowadzili dwaj rezerwowi: Kamil Droździel i Jan Kulas. Pierwszy popisał się bardzo dobrym, prostopadłym podaniem, a drugi uderzył do siatki po długim rogu.
Przyjezdni nie zdążyli otrząsnąć się po stracie pierwszej bramki, a po chwili już przegrywali. Tym razem Paskiw strzelił celnie z linii pola karnego, po tym, jak Karpaty straciły piłkę w środku pola. W samej końcówce zespół Tomasza Wacka dobił jeszcze Droździel, który po podaniu Raczkiewicza wpakował piłkę do pustej bramki.
– Bardzo zależało nam, żeby w ostatnim meczu przed własną publicznością wygrać i cieszymy się, że wykonaliśmy ten plan. Długo prowadzili rywale, ale w końcówce wreszcie udało nam się zdobyć jednego gola i worek z bramkami rozwiązał się na dobre.
Dzięki temu podtrzymaliśmy dobrą formę w rundzie rewanżowej. Na wiosnę jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w III lidze lubelsko-podkarpackiej i mamy nadzieję, że tak samo będzie w kolejnych rozgrywkach – mówi Ireneusz Baran.
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Karpaty Krosno 3:1 (0:1)
Bramki: Kulas (77), Paskiw (78), Droździel (90) – Buczek (32).
Tomasovia: Bartoszyk – Żurawski, Zatorski (57 Droździel), Joniec, Skiba, Kozyra (82 Zdybek), Chwała, Słotwiński, Baran (66 Kulas), Raczkiewicz, Paskiw (89 Jamroż).
Karpaty: Hajduk – Tomkiewicz (70 Sedlaczek), Kozieł, Łukaczyński, Włodarski, Korzeniowski (67 Mikulec), Stanisz, Fydrych, Woźniak (83 Honkisz), Pęcak (65 Radulj), Buczek.
Sędziował: Gąsiorowski (Biała Podlaska). Widzów: 400.
Komentarze