W środę zostanie rozegrana ostatnia kolejka w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Na 99 procent awans wywalczy Siarka Tarnobrzeg, cień szansy ciągle ma jednak Avia Świdnik
Piłkarze Avii ciągle żałują remisu z Izolatorem Boguchwała, przez które znacznie zmniejszyli swoje s
W tabeli podopieczni Michała Szymczaka mają obecnie dwa punkty przewagi nad świdniczanami, a do tego znacznie łatwiejszego rywala w ramach 30 serii gier.
Drużyna z Tarnobrzega zmierzy się na własnym stadionie ze Stalą Kraśnik. I zagra na drugim froncie, jeżeli zdobędzie trzy punkty.
W przypadku remisu i wygranej Avii z Orlętami to „żółto-niebiescy” będą świętować awans, dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań. W zdecydowanie lepszej sytuacji jest jednak obecny lider tabeli.
W pierwszym meczu ze Stalą Siarka pokonała rywali na ich boisku 2:0. Kibice ze Świdnika liczą mimo wszystko, że podopieczni Daniela Szewca powalczą o dobry wynik, ale patrząc na skład, w jakim zagrają ciężko o optymizm. „Niebiesko-żółci” będą musieli sobie radzić bez pięciu podstawowych zawodników.
W tym dwóch najlepszych napastników: Tomasza Ryczka i Eduardo. Brazylijczyk w sobotę, w starciu ze Strumykiem Malawa po zdobytej bramce założył koszulkę na głowę. Dostał za to siódmą w tym sezonie żółtą kartkę i musi pauzować. Dodatkowo z różnych względów zabraknie też trzech podstawowych obrońców: Pavlo Stadnickiego, Damiana Pietronia i Marcina Nowaka.
Piłkarze Avii przed wyjazdem do Radzynia Podlaskiego zapowiadają, że bez względu na wynik z Tarnobrzega postarają się o trzy punkty. – Trzeba wierzyć do końca, bo nadal jest szansa na awans. Oczywiście nasza sytuacja teraz mocno się skomplikowała.
Nie mamy jednak zamiaru pojechać do Radzynia tylko po to, żeby się położyć i oddać łatwo punkty. Jeżeli nie uda się awansować to chcemy przynajmniej zakończyć sezon pozytywnym akcentem na drugiej pozycji w tabeli. Uważam też, że drużyna z Kraśnika może powalczyć z Siarką, z takimi zespołami, jak Stal gra się naprawdę ciężko. Czy ktoś będzie podczas meczu z Orlętami przekazywał nam wieści z Tarnobrzega?
Raczej nie. Musimy się skoncentrować na naszym spotkaniu, a jakie będą końcowe rozstrzygnięcia przekonamy się około 19 – przekonuje kapitan „żółto-niebieskich” Paweł Pranagal. Środowy mecz w Radzyniu został uznany za spotkanie podwyższonego ryzyka.
W związku z tym obejrzy je tylko 200 widzów. Dodatkowo, jak informuje oficjalna strona internetowa ekipy z Radzynia bilety będą sprzedawane dopiero po wejściu na stadion posiadaczy karnetów.
Na górze tabeli nie zapadły jeszcze końcowe rozstrzygnięcia i nadal brakuje trzeciego spadkowicza. Do tej pory z III ligą pożegnały się: Chełmianka Chełm i Strumyk Malawa.
O utrzymanie walczą jeszcze trzy drużyny z Podkarpacia: Unia Nowa Sarzyna, Stal Sanok i Polonia Przemyśl. Pozostałe zespoły z naszego regionu są bezpieczne.
Komentarze