Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Karol Baran nie chce jeździć w barwach Lubelskiego Węgla KMŻ, urażony Mads Korneliussen

Nowy trener Lubelskiego Węgla KMŻ ma wyniki, a działacze… problem. Po meczu z Ostrovią Karol Baran stwierdził, że nie chce już jeździć w \"Koziołkach”, urażony poczuł się też Mads Korneliussen
Karol Baran nie chce jeździć w barwach Lubelskiego Węgla KMŻ, urażony Mads Korneliussen
Żużlowcy z Lublina łatwo pokonali w niedzielę Ostrovię, dzięki czemu opuścili ostatnie miejsce w tab
Wygląda na to, że przyjście Mariana Wardzały odmieniło Lubelski Węgiel KMŻ. Szkoleniowiec wygrał dwa z trzech meczów, kompletując razem z bonusami sześć punktów. Kibice wreszcie oglądają drużynę, która nie poddaje się bez walki. Niestety, po ostatnim meczu z Ostrovią Ostrów Wielkopolski, w lubelskiej ekipie zrobiła się napięta atmosfera, co może mieć negatywny wpływ na jej postawę w kolejnych spotkaniach. Poszło o decyzje podjęte przez trenera przed, i w trakcie meczu, wobec dwójki zawodników: Karola Barana i Madsa Korneliussena. Duńczyk znalazł się w awizowanym składzie. Przyjechał do Lublina na przedmeczowe treningi. Ale na kilka godzin przed spotkaniem okazało się, że… nie wystąpi. Wardzała wstawił w jego miejsce Daniela Jeleniewskiego, który zdobył 13 punktów. – Ściągnąłem go na treningi żeby zobaczyć jak jeździ, bo nie miałem jeszcze do tego okazji. W siedmiu jazdach wygrał dwa razy, a pięć razy pierwszy był Jeleniewski, notując przy tym bardzo dobre czasy. To kogo miałem w tej sytuacji wstawić do składu? – pyta retorycznie Wardzała. Korneliussen ma jednak żal o całą sytuację. \"Chyba jeszcze nigdy w życiu nie byłem tak zdenerwowany. 3000 km przemierzone na nic, dziękuję bardzo” – napisał wściekły na swoim profilu na Twitterze. – Za darmo nie przyjechał. A musieliśmy go trzymać w zanadrzu do ostatniej chwili, bo nie było pewności czy Cameron Woodward dotrze na czas. Asekurowaliśmy się w ten sposób – odpowiada trener KMŻ. Zdenerwowanie dało się również we znaki Baranowi. Poszło o to, że w 14. wyścigu zamiast niego pojechał Cameron Woodward. Według \"Gazety Wyborczej w Lublinie\", po meczu zawodnik powiedział, że nie chce już więcej występować w barwach lubelskiej drużyny, bo \"najpierw wcześniejszy trener traktował go jak szmaciarza, a teraz następny robi to samo”. – To na pewno było pod wypływem emocji, ale nie spodziewałem się po nim takiego zachowania. Dostał ode mnie szansę w ciemno. Po tym jak wpadł w bandę myślałem tylko o tym, czy jest cały i zdrowy. Byłoby nierozsądne żeby po takim upadku jechał w kolejnym biegu. Dlatego wypuściłem w pełni sprawnego Woodwarda – tłumaczy szkoleniowiec KMŻ. Co dalej? – Proponuję ostudzić te emocje. Sprawa została niepotrzebnie rozdmuchana. A to, że zawodnicy mają jakieś pretensje to ich problem. Podjąłem decyzje, z których się nie wycofuję – kończy Wardzała.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama