Jest szansa, że Jakub Majewski (drugi z prawej) i Łukasz Giza (obok) nadal będą bronić barw Avii Świ
Podczas środowego spotkania zarządu działacze Avii rozmawiali ze szkoleniowcem na temat jego dalszej pracy w Świdniku.
– Jeszcze nie doszliśmy do porozumienia i nie podpisałem nowego kontraktu, ale do dogrania pozostały już tak naprawdę drobne sprawy. Myślę, że coś więcej może się wyjaśnić jeszcze w tym tygodniu – mówi Tadeusz Łapa.
Avia pod jego wodzą bardzo dobrze spisywała się w rundzie wiosennej i o mały włos nie wywalczyła awansu do II ligi. Zabrakło bardzo niewiele i teraz działacze chcieliby ponownie spróbować wywalczyć promocję. Problem w tym, że stadion w Świdniku nie będzie dostępny dla piłkarzy w sezonie 2012/2013 z powodu jego gruntownej modernizacji.
W tej sytuacji trzeba znaleźć inny obiekt, albo rozegrać całą pierwszą rundę na wyjeździe i liczyć, że na wiosnę do użytku zostanie już oddane boczne boisko ze sztuczną nawierzchnią. W grę wchodzi wynajęcie obiektu w Poniatowej i Krasnymstawie.
Działacze „żółto-niebieskich” skłaniają się teraz ku tej drugiej opcji.
– Rzeczywiście próbujemy nawiązać współpracę z Krasnymstawem, ale na razie do finalizacji rozmów jest jeszcze daleko. Co z transferami do klubu? Jeszcze nie robiłem żadnych personalnych przymiarek. Raczej jednak w grę wchodzi podobna sytuacja, jak w przerwie zimowej. Będziemy mogli kogoś pozyskać dopiero, kiedy ktoś opuści zespół – dodaje trener Łapa.
Łukasz Giza, Rusłan Majdan, czy Jakub Majewski to zawodnicy, z którymi działacze muszą dojść do porozumienia w sprawie nowych umów. Ten pierwszy ma jednak dwie oferty z klubów drugoligowych, w tym Wisły Puławy. I wszyscy spodziewają się raczej, że po półrocznej przerwie wróci do „Dumy Powiśla”. Majewski z kolei był tylko wypożyczony z GKS Bogdanka Łęczna.
– Łukasza oczywiście widziałbym nadal w drużynie i z tego, co wiem jest szansa, że z nami zostanie. Pozytywną opinię wystawiłem też na temat Majdana i także chciałbym, żeby nadal reprezentował Avię. Kuba natomiast najpierw musi się zameldować w Łęcznej i zobaczymy, jakie plany w stosunku do niego będzie miał GKS – dodaje opiekun świdniczan.
Komentarze