Piłkarze z Wieniawy powoli żegnają się z IV ligą, przynajmniej na rok. W sobotnim meczu zdobyli kolejne trzy punkty dzięki bramce Mateusza Majewskiego
MAREK WIECZERZAK
18.06.2012 00:33
Tak cieszyli się piłkarze Lublinianki po strzelonej bramce Omedze (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)
To już 26. zwycięstwo Lublinianki w tym sezonie, która mimo, że ma już awans do III ligi i mistrzostwo rozgrywek, nie zamierza odpuszczać i walczyć o pełną pulę do samego końca.
– W spotkaniu nie było fajerwerków, bo obie drużyny nie muszą już grać na pełnych obrotach – mówi Paweł Lewandowski, drugi trener Omegi. – Jesienią było zupełnie inaczej. Wtedy było sporo emocji. W rewanżu mieliśmy ze trzy setki, których nie wykorzystaliśmy i stąd porażka.
Goście nie mieli też za bardzo czym postraszyć Lublinianki, bo na ich ławce rezerwowych jedynym zmiennikiem w polu był 16-letni Przemysław Litwiniuk. W obronie, od początku zagrał z kolei jego rówieśnik z zespołu juniorów Paweł Sokoliński.
– Mieliśmy mocno okrojony skład – przyznaje Lewandowski. Najbardziej brakowało pauzującego za kartki Piotra Fulary, Łukasza Sękowskiego (studia) i leczącego drobny uraz Bartłomieja Nizioła.
– Ale dzięki temu w naszym zespole mogli wystąpić debiutanci. Paweł Sokoliński zaliczył już co prawda mecz w IV lidze, w spotkaniu z Podlasiem II w Białej Podlaskiej, ale wszedł na boisko w 90 min. Teraz wystąpił w podstawowym składzie. Z kolei Przemek Litwiniuk zagrał pierwszy raz na tym szczeblu rozgrywek. Jesteśmy zadowoleni z tego co obaj pokazali.
Lublinianie też nie zagrali w pełnym zastawieniu. Zabrakło m.in. doświadczonego kapitana zespołu Macieja Sebastianiuka, a trener Marek Sadowski dał szansę szerszego pokazania się młodzieży: Przemkowi Gąsiorowi, Filipowi Ozimkowi i Jakubowi Wiśniewskiemu. Wszyscy mają po 17 lat i na Wieniawie wiążą z nimi duże nadzieje.
Mimo porażki w Lublinie Omega wciąż ma szansę na zajęcie trzeciego miejsca w tabeli, bo swój mecz przegrały też rezerwy Bogdanki. Zdecydują o tym ostatnie spotkania w wykonaniu obu drużyn. Zamościanie zmierzą się u siebie ze Startem Krasnystaw, a łęcznianie z Roztoczem Szczebrzeszyn.
– Powtarza się sytuacja z rundy jesiennej. Będziemy walczyć do końca, bo fajnie byłoby zająć miejsce na podium – podkreśla Lewandowski.
Lublinianka-Wieniawa Lublin – Omega Stary Zamość 1:0 (0:0)
Bramka: Majewski (52).
Lublinianka: Zdunek – Mazurek, Paździor, Krupski, Kowalski (63 Wiśniewski), Ręba, Ścibior (37 Gąsior), Stępień, Sadowski, Gołociński (71 Ozimek), Majewski (71 Kucharski).
Omega: Baranowski – P. Tchórz, Luann, Mikulski, Sokoliński, Maciej Bojar, Kamiński, Andrade, Turczyn, T. Tchórz, Goch (60 Litwiniuk).
Żółte kartki: Sadowski, Kucharski, Stępień (L) – P. Tchórz (O). Sędziował: Sebastian Ignaciuk (Biała Podlaska). Widzów: 100.
Komentarze