Artur Bożyk jeszcze nie podpisał nowej umowy z Chełmianką, ale na 99 procent będzie trenerem tego klubu w przyszłym sezonie. Pytanie tylko, w której lidze poprowadzi zespół: III, czy IV?
Łukasz Dyczko (z prawej) to jeden z zawodników Chełmianki, który żegna się z klubem (MACIEJ KACZANOW
Działacze "biało-zielonych” czekają na informację z Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.
Wydaje się jednak, że z powodu wycofania się z trzeciego frontu Partyzanta Targowiska i Limblachu Zaczernie, a także braku zainteresowania grą na tym poziomie Strumyku Malawa Chełmianka powinna nadal występować w III lidze.
Wiadomo już za to, że w kolejnych rozgrywkach, bez względu na ich poziom nie zobaczymy pięciu zawodników. Chodzi o: Arkadiusza Słomkę, Jarosława Wyroślaka, Sebastiana Koguta, Marcina Kasperka i Łukasza Dyczko.
Przy kilku innych nazwiskach na razie widnieje znak zapytania. Marcin Gregorowicz od dłuższego czasu był obserwowany przez Miedź Legnica, ale ostatnio wyjechał na testy do Stali Rzeszów. I jeżeli znajdzie zatrudnienie w wyższej lidze to działacze Chełmianki nie będą mu robili przeszkód w zmianie klubu.
Na rozmowy z trenerem Bożykiem czeka jeszcze Krzysztof Fajman. Na razie nie wiadomo, czy nadal będzie reprezentował barwy "biało-zielonych”. A kto zostaje w klubie? Dawid Wieczorek, Kamil Drob, Mateusz Tywoniuk oraz Daniel Krakiewicz.
Ci piłkarze zadeklarowali, że chętnie nadal będą grali w barwach Chełmianki. Wszystko wskazuje na to, że kolejnym będzie Adrian Siatka. Młody obrońca będzie już jednak brany pod uwagę przede wszystkim na pozycji środkowego obrońcy.
Do tej listy trzeba też dopisać kolejnych młodych piłkarzy, których w Chełmie nie brakuje. Z powodzeniem na wiosnę na boiskach III ligi radził sobie chociażby Tomasz Pogorzelec.
– Myślę, że mamy solidny kręgosłup drużyny. Oczywiście rozmawiam jeszcze z kilkoma graczami, ale na razie nie chcę zdradzać żadnych nazwisk. Do tej pory Chełmianka ratowała się przed spadkiem w ostatniej kolejce, a tym razem być może pozostaniemy w lidze, z powodu kłopotów rywali.
Dlatego trzeba wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. W związku z tym chcemy zbudować coś trwałego i postawić głównie na młodych zawodników. Uważam, że takich w regionie nie brakuje. Chciałbym też, żebyśmy doszli do porozumienia z Niedźwiadkiem Chełm i aby najzdolniejsi juniorzy tego klubu mogli trafiać później do nas – mówi Artur Bożyk.
Jego podopieczni treningi mają wznowić 9 lipca, ale do tego czasu nie ma mowy o leniuchowaniu. Każdy dostał indywidualną rozpiskę, co powinien robić w trakcie przerwy. – Mam nadzieję, że wszyscy podejdą do tego poważnie i wrócą do zajęć odpowiednio przygotowani – dodaje Bożyk.
Komentarze