Przyszli z transparentem i biało-czerwoną flagą. Protestowali przeciwko wydobyciu gazu łupkowego
Damian Samulak
07.09.2012 17:04
(Damian Samulak)
Do Zawady w gminie Zamość przyjechali w czwartek mieszkańcy Siedliska-Kolonii. Zapowiedzieli, że nie dopuszczą do rozpoczęcia odwiertów na ich terenie.
Kilkanaście osób zebrało się przed drogą prowadzącą na plac budowy wiertni \"Zwierzyniec 1”, gdzie amerykański koncern Chevron zamierza przeprowadzić odwierty i poszukiwać surowca.
– Nie chcemy eksploatacji złóż na naszym terenie, bo jesteśmy związani z rolnictwem i uprawiamy ziemię. Jeżeli dojdzie do wydobycia gazu, to nasza ziemia przestanie istnieć i zatrute zostanie środowisko. Nie chcemy do tego dopuścić – tłumaczył Henryk Bubiłek z Siedlisk-Kolonii.
Protestujący nie mieli jednak z kim porozmawiać, bo nikt z władz nie pojawił się na miejscu pikiety. Jedynie przed południem ktoś z firmy Praktibud z Tomaszowa, która jest podwykonawcą Chevronu i odpowiada za przygotowanie terenu, przyjechał do protestujących, zrobił zdjęcie i odjechał.
Pikietujący zapowiadają, że nie złożą broni. – Będziemy blokować drogę dzień i noc, aby nie doszło do postawienia wieży wiertniczej. Idą pisma z zapytaniem do wójta, urzędów i posłów, czy aby na pewno w półkilometrowej odległości od zabudowań można prowadzić eksploatację bez skażenia środowiska.
Poszukujemy kontaktów i środków prawnych – informuje Henryk Bubiłek.
W czwartek prace na placu budowy nie były kontynuowane. Prace ziemne są już na ukończeniu i, jak przewidują protestujący, niebawem stanie tam wieża wiertnicza.
Kiedy pod koniec sierpnia pisaliśmy, że mieszkańcy okolic Zawady domagają się publicznej debaty, która wyjaśni wszelkie wątpliwości w sprawie odwiertów, rzecznik Chevronu odpowiedział nam, że firma jak zawsze pozostaje otwarta \"na współpracę ze społecznościami, na terenie których prowadzi swoje działania”.
Protestujący twierdzą jednak, że ani lokalna władza, ani firma Chevron o niczym ich nie powiadamiała i nie prowadziła konsultacji społecznych.
Komentarze