Robert Janowski wystąpił wczoraj podczas Zamojskiego Festiwalu Kultury \"arte, cultura, musica e...\" w Zamościu. Artyście towarzyszyła Orkiestra Symfoniczną im. Karola Namysłowskiego pod dyrekcją Tadeusza Wicherka.
Damian Samulak
09.09.2012 10:23
Robert Janowski pozostał przy klimacie muzyki lat osiemdziesiątych i przedstawił własne interpretacj
Zanim na scenę z koncertem \"OSIEMDZIESIĄTE.PL” wszedł prezenter programu \"Jaka to melodia\", zamojska publika usłyszała takie utwory jak \"Sen o dolinie\" Budki Suflera czy \"Dmuchawce, latawce, wiatr\" Urszuli w wykonaniu Night Rider Symphony, Małgorzaty Augustynów – Ujek i Pawła Kiliańskiego.
Robert Janowski pozostał przy klimacie muzyki lat osiemdziesiątych i przedstawił własne interpretacje znanych szlagierów, m.in. \"Jolka, Jolka\", \"Nasze Randez Vous\" czy \"Iść w stronę słońca\". Piosenkarz zdradził publiczności, że w czasach młodości podkochiwał się w pewnej Grażynce z Zamościa, dlatego bardzo mile wspomina to miasto i nie ukrywał zadowolenia, że mógł tutaj przyjechać. Widzowie odpowiedzieli tym samym i poprosili wokalistę o \"Ale w koło jest wesoło\" Perfectu.
Koncertom towarzyszyły efektowne pokazy woda-światło oraz 3D-Mapping.
Niedziela to ostatni dzień festiwalu. Wieczorem o godzinie 19 na Rynku Wielkim koncert \"Przeboje Braci Geeb - Bee Gees\" w wykonaniu włoskiego zespołu TREE GEES w składzie: Alex Armani, Paolo Amati, Franz Bancalari, Ezio Zaccagini oraz plenerowe widowisko artystyczne \"Arlekinada Zamojska”. Muzykom potowarzyszy Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego pod dyrekcją Tadeusza Wicherka. W Arlekinadzie weźmie udział około 200 osób, którzy zaprezentują kostiumowe show wzorowane na karnawale weneckim.
Komentarze