Wypadek autokaru we Francji. Dwie osoby wsiadły w Lublinie
Dwie osoby, które w Lublinie wsiadły do autokaru do Francji, są ranne. Kobieta jest w bardzo ciężkim stanie, życie mężczyzny nie jest zagrożone – powiedział nam Bogdan Bernaczyk-Słoński, konsul generalny RP w Lille.
- 11.09.2012 09:20

We wtorkowym wypadku polskiego autokaru na autostradzie koło Miluzy na wschodzie Francji zginęły dwie osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. Autokar należał do firmy Sindbad, większość pasażerów wyruszyła na Zachód z Przemyśla.
Do szpitali trafiły 32 osoby. Sześć z nich jest w bardzo ciężkim stanie. Ośmioro podróżnych odniosło drobne obrażenia. Kolejne 20 osób wyszło z wypadku bez szwanku.
– Te dwie osoby z Lublina widniały na liście pasażerów, które przekazała nam firma Sindbad. Nie jest to jednak ostateczna lista osób, które wyruszyły w podróż. Mogą być pewne różnice – zastrzegł konsul Bernaczyk-Słoński.
Możliwe, że ktoś z pasażerów w ostatniej chwili zrezygnował z wyjazdu. We wtorek wieczorem na miejscu trwało jeszcze ustalanie dokładnej listy poszkodowanych.
Winę za wypadek najprawdopodobniej ponosi kierowca. Już w środę ma stanąć przed sądem z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w ostatniej chwili próbował skręcić z autostrady, by nie przegapić zjazdu w kierunku Miluzy. Jechał jednak zbyt szybko, więc autokar się przewrócił.
Reklama













Komentarze