Bydgoska policja ostrzelała żołnierza. Pomylili go ze złodziejem samochodu
- Wyobraźmy sobie, że na trasie w lesie ktoś zajeżdża nam drogę, a gdy chcemy uciec, otwiera się do nas ogień - mówi adwokat Emila P. - Tylko zimna krew mojego klienta sprawiła, że nie doszło do tragedii.
- 24.10.2012 12:13

Reklama













Komentarze