Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

GKS Bogdanka dzisiaj o godz. 17 zmierzy się na wyjeździe z Sandecją

„Zielono-czarni” udali się do Nowego Sącza bez pauzującego za kartki Dawida Sołdeckiego oraz kontuzjowanych: Piotra Hermanna, Mateusza Żukowskiego, Macieja Ropiejki i Sebastiana Szałachowskiego.
GKS Bogdanka dzisiaj o godz. 17 zmierzy się na wyjeździe z Sandecją
W ostatnim meczu Bogdanka ograła u siebie Polonię Bytom 3:1 (MACIEJ KACZANOWSKI)
– Cieszy mnie szczególnie nieobecność „Szałacha”. Bogdanka to zgrany zespół, silny jako kolektyw, ale gdy na boisku jest były zawodnik Legii, drużyna dostaje kopa, dodatkowej energii i gra zdecydowanie lepiej – uważa Janusz Świerad, szkoleniowiec Sandecji. – Faktycznie, tych problemów kadrowych trochę mamy, ale zdążyłem się już przyzwyczaić, że nie mogę skorzystać z jednego czy drugiego zawodnika. Nie patrzymy na tych, których nie ma, ale na tych, co są, bo oni mogą zrobić zdecydowanie więcej – mówi Piotr Rzepka, trener zespołu z Łęcznej. Prowadzona przez niego drużyna spisuje się bardzo dobrze na własnym stadionie, ale na wyjazdach ma sporo problemów. W tym sezonie grając w charakterze gości „zielono-czarni” zdobyli tylko cztery punkty. Mecz w Nowym Sączu będzie ostatnią w tym roku okazją do poprawienia tego dorobku. – Zrobimy wszystko, żeby zwyciężyć – zapewnia Rzepka. Podobne plany ma też Sandecja, która zanotowała ostatnio passę trzech porażek z rzędu i znalazła się tuż nad strefą spadkową. – Ale to nie jest tak, że gramy beznadziejnie. Mecz z Cracovią naprawdę nam wyszedł. Zabrakło tylko gola, a mieliśmy kilka niezłych sytuacji. Mam nadzieję, że w sobotę uda się podtrzymać dobrą formę, ale wreszcie zdobędziemy punkty – mówi Świerad. Szkoleniowiec gospodarzy zapewnia, że dobrze przygotował się do spotkania z Bogdanką. – Odrobiłem pracę domową. Jestem po analizie gry zespołu z Łęcznej. Myślę, że została dobrze przygotowana i będzie dla nas pomocna. Obejrzałem kilka spotkań naszego najbliższego rywala i wiem, czego się spodziewać. Oczywiście nie do końca, bo zawsze mogą czymś nas zaskoczyć – dodaje Świerad. W porównaniu z ostatnim spotkaniem w kadrze zespołu z Małopolski zabraknie tylko Sebastiana Szczepańskiego, który musi odcierpieć karę za czwarty żółty kartonik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama