Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sprzedał ciężarówkę szefa wartą 300 tys. zł. Powiedział, że ukradli ją w Rosji

40-latek z Parczewa najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Pracownik firmy transportowej powiadomił swojego szefa, że skradziono mu w Rosji ciągnik siodłowy z naczepą. W rzeczywistości sam sprzedał ciężarówkę.
Sprzedał ciężarówkę szefa wartą 300 tys. zł. Powiedział, że ukradli ją w Rosji
Do kradzieży miało dojść 25 grudnia. Wtedy właściciel firmy transportowej z Białej Podlaskiej otrzymał sms-a od swojego pracownika. Wiadomość wysłano z rosyjskiego numeru. – Z jej treści wynikało, że kierowcy skradziono pojazd z naczepą, telefon komórkowy oraz wszystkie dokumenty w związku z czym uda się on do najbliżej polskiej placówki dyplomatycznej z prośbą o pomoc – mówi Jarosław Janicki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. – Po tej wiadomości kontakt się urwał. Przedsiębiorca zgłosił sprawę policjantom. Mundurowi nie uwierzyli kierowcy. Mężczyzna był bowiem wielokrotnie notowany za różne przestępstwa, w tym oszustwa. Informacja o kierowcy trafiła do innych służb. Na efekty nie trzeba było długo czekać. – Już po kilkunastu godzinach od zgłoszenia Straż Graniczna zatrzymała 40-letniego kierowcę – dodaje Janicki. – Mężczyznę namierzono w rejonie Augustowa. Jechał w samochodzie na litewskich numerach rejestracyjnych. Miał on przy sobie dokumenty, które mu rzekomo skradziono oraz blisko 18 000 USD. Kierowca trafił do aresztu. Prokurator postawił mu zarzut przywłaszczenia pojazdów o wartości ponad 300 000 zł. 40-latek przyznał się do winy. Będzie odpowiadał, jako recydywista. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledczy wyjaśniają również rolę Litwina, zatrzymanego razem z 40-latkiem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama