Organizowane w pośpiechu widowisko okazało się widowiskową porażką. Nazwy wykonawców poznaliśmy kilka tygodni przed koncertem i to przez przypadek, sprzedaż biletów ruszyła niecały miesiąc przed imprezą, a promocja była niezauważalna.
Kupujących było mało, więc kilka dni przed koncertem bilety masowo rozdawano za darmo. Mimo to przyszło tak mało widzów, że osoby z tańszych miejsc proszono o przejście pod scenę, byle zapełnić przed nią miejsce. Dziennikarze doliczyli się 2 tys. widzów, organizatorzy „aż” 3800.
O innych liczbach dzień po koncercie nie chciał mówić ani szef organizującej imprezę firmy PSP Polish Sport Promotion, ani jego zleceniodawca, czyli prezes Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który zarządza stadionem Arena Lublin. – Aspekt finansowy nie jest i nie był od początku najważniejszy – mówił Tomasz Grodzki, prezes MOSiR.
Mimo pytań o kwoty, odpowiedzi nie padły. Żadna ze stron nie przyznała, ile kosztowały występy. Prezes PSP oznajmił, że jego firma jest stratna. Ile musiał dołożyć MOSiR do koncertu? – Nawet, gdyby było zero osób, to by nie przyniósł wielkich kosztów dla podatnika lubelskiego – stwierdził Grodzki i zapewniał, że „główny ciężar finansowy” ponoszą sponsorzy.
Kwotę znaleźliśmy sami, w bazie Urzędu Zamówień Publicznych, do którego muszą być kierowane ogłoszenia o każdym zleceniu podlegającym pod Prawo zamówień publicznych. Tu z komunikatu o udzieleniu przez MOSiR spółce PSP zamówienia na organizację i produkcję imprezy dowiadujemy się, że jego wartość to 740 tys. złotych. Co ciekawe liczby tej próżno szukać na stronie internetowej MOSiR, na której spółka ta zamieszcza informacje o zamówieniach publicznych.
Dla porównania: 800 tys. złotych kosztowała MOSiR wrześniowa, również biletowana, impreza na otwarcie stadionu, gdzie telewizja TVN zorganizowała występy laureatów programów Mam Talent! i X Factor oraz oceniany jako najmocniejszy punkt programu koncert Agnieszki Chylińskiej. Promocję wydarzenia wzięła na siebie telewizja, a pierwsze dwie godziny imprezy były transmitowane na głównej antenie TVN. Wtedy widzów było 18 tysięcy i nie trzeba było robić sztucznego tłumu.
Przed nami kolejny duży koncert na Arenie Lublin zamawiany przez zarządzającą stadionem spółkę. 3 września zagra tu Katie Melua jako gwiazda Europejskiego Festiwalu Smaku. Informacja o tym, kto i za ile zorganizuje ten występ też nie znalazła się na stronie internetowej MOSiR, choć zamieszczenie ogłoszenia było obowiązkowe.
Także w tym przypadku dane te można odnaleźć dopiero w bazie Urzędu Zamówień Publicznych. Za imprezę MOSiR zapłaci firmie z Londynu 60 tys. euro czyli w przeliczeniu około 250 tys. złotych.

Komentarze