Niepokojące zgłoszenie policjanci z Posterunku Policji w Łaszczowie otrzymali wczoraj po godz. 12. Informacja dotyczyła Volkswagena Transportera stojącego od dłuższego czasu na jednej z bocznych dróg w miejscowości Dobużek. Z wnętrza pojazdu miały dochodzić odgłosy skomlenia i wycia psów.
Funkcjonariusze na miejscu przez szyby samochodu zauważyli pięć czworonogów. Zwierzęta były w złym stanie i przebywały w rozgrzanym wnętrzu pojazdu bez opieki oraz dostępu do pożywienia.
Do czasu przyjazdu lekarza weterynarii policjanci zapewnili psom podstawową pomoc – podali im świeżą wodę i monitorowali ich stan. Ze względu na panujące warunki oraz zagrożenie dla zdrowia i życia zwierząt zdecydowano o odebraniu ich właścicielowi. Czworonogi zostały tymczasowo przewiezione do schroniska na terenie gminy Łaszczów.

Właścicielem psów okazał się 76-letni mieszkaniec gminy Łaszczów. Mężczyzna przebywał w swoim domu oddalonym o kilka kilometrów od miejsca, w którym pozostawił samochód. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego ani na jak długo zostawił zwierzęta zamknięte w pojeździe.
– Dodatkowo zachowywał się irracjonalnie, w związku z czym policjanci wezwali na miejsce załogę karetki pogotowia. Mężczyzna został przewieziony na konsultacje do szpitala – mówi aspirant Małgorzata Pawłowska.
W sprawie prowadzone są dalsze czynności. Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia, a postępowanie prowadzone jest pod kątem znęcania się nad zwierzętami. Za taki czyn grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.



Komentarze