Więcej w tej kwestii może się wyjaśnić w tym tygodniu, ale niezależnie od tego mówi się, że działacze lubelskiej Platformy mogą chcieć wykorzystać popularność i ostatnią obecność w mediach posłanki Joanny Muchy, która została rzecznikiem krajowego sztabu wyborczego partii. I to właśnie ona może otrzymać „jedynkę” w okręgu lubelskim obejmującym zachodnią część województwa.
– Gdyby Karpiński miał jednak nie startować, na drugą pozycję może wstawić pochodzącego z Puław Konrada Niklewicza, który uchodzi za jego człowieka – mówi nam anonimowo jeden z polityków PO. – Ostateczna decyzja co do kształtu list będzie jednak należeć do władz krajowych, które na pierwsze miejsce mogą wskazać kandydata spoza regionu – dodaje.
Tu wymienia się m.in. Michała Kamińskiego, który w ubiegłym roku bezskutecznie startował z pierwszego miejsca w Lublinie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Mówi się, że w jesiennej batalii miałby dostać „jedynkę” w Radomiu, ale niewykluczone, że z tego okręgu wystartuje premier Ewa Kopacz. Do roli „lokomotywy” lubelskiej listy przymierzana jest też podobno minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska, która w przeciwieństwie do Kamińskiego w 2009 roku została europosłanką z naszego regionu, choć wcześniej nie była związana z województwem lubelskim.
Lokalni przedstawiciele Platformy nie chcą komentować tych doniesień. – Zawsze na naszych listach mamy przedstawicieli różnych grup zawodowych. Znajdują się na nich nie tylko parlamentarzyści, ale też lekarze, prawnicy, ekonomiści, nauczyciele, czy sportowcy. Na temat pierwszych pięciu pozycji na pewno odbędzie się szeroka dyskusja na posiedzeniu Zarządu Regionu, który będzie wysyłał rekomendacje do centrali – mówi Magdalena Gąsior-Marek, szefowa regionalnego sztabu wyborczego PO.
Posłanka ostatnich dwóch kadencji także jest wymieniana w gronie osób, które znajdą się w czołówce lubelskiej listy wyborczej. Wśród kandydatur do zajęcia wysokich miejsc pojawiają się także nazwiska wojewody lubelskiego Wojciecha Wilka i radnej z Lublina, Marty Wcisło.
Działacze regionalnych struktur PO swoje propozycje kandydatów mają przekazać zarządowi krajowemu do końca lipca. Ostateczny kształt list powinien być znany do 6 sierpnia.
Jakie szanse na mandaty
Według ostatniego sondażu CBOS w jesiennych wyborach samorządowych Platforma Obywatelska mogłaby liczyć na poparcie wynoszące 29 proc., co w porównaniu do ostatniego badania oznacza wzrost o 4 proc. 36 proc. uzyskałoby PiS, a w Sejmie znalazłby się jeszcze komitet Pawła Kukiza (11 proc.). W wyborach w 2011 roku PO w skali kraju uzyskała wynik 39,18 proc. W okręgu lubelskim zdobyła wtedy cztery mandaty, a PiS sześć.


Komentarze