Bankructwo to często jedyna opcja dla osób, które straciły płynność finansową. Polskie prawo od kilku lat pozwalało na ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Przepisy były jednak na tyle restrykcyjne, że mało kto się na to decydował. W ubiegłym roku do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód wpłynęło zaledwie 7 wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. W tym roku, tylko do 8 września zanotowano ich aż 106.
Ten lawinowy wzrost to skutek nowych, bardziej liberalnych przepisów, które weszły w życie z początkiem roku. Z danych resortu sprawiedliwości wynika, że do sierpnia sądy w całym kraju ogłosiły bankructwo 1024 osób. Lubelski sąd zdecydował w tym czasie o upadłości 29 osób.
Wśród starających się o ogłoszenie bankructwa są zarówno bezrobotne matki, jak i dawni przedsiębiorcy. We wniosku, który trafił do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w kwietniu dłużniczka przyznaje, że nie jest stanie spłacić ośmiu wierzycieli. Kobieta ma u nich w sumie 9 tys. zł długu.
– Jest na utrzymaniu męża, ma małe dziecko i jest w ciąży, co uniemożliwia jej podjęcie pracy – mówi sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Kolejny dłużnik ma ponad 75 tys. zł zaległości. Nie jest w stanie na bieżąco ich spłacać.
– Ma bardzo niską pensję, a jego sytuacja finansowa diametralnie zmieniła się, gdy jego ojciec został pozbawiony wolności i on stał się jedynym żywicielem licznej rodziny – dodaje sędzia Ozimek. – W kolejnej sprawie, wniosek złożył właściciel dużej firmy. Odpowiadał swoim majątkiem za jej długi. Firma upadła, a wszystkie jego konta zostały zajęte na poczet zadłużenia.
Liczba wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej rośnie w takim tempie, że sądy nie nadążają z ich rozpatrywaniem. Obecnie w całym kraju na rozstrzygnięcie czeka ok. 1300 takich spraw.
Najstarsza osoba, wobec której ogłoszono upadłość ma 86 lat, a najmłodsza 21. Najwięcej bankructw (ponad jedna czwarta wszystkich przypadków) dotyczy osób w wieku od 40 do 49 lat. Eksperci szacują, że jeśli obecne tempo ogłaszania upadłości się utrzyma, to do końca roku liczba bankrutów przekroczy 2 tysiące. To ponad 30 razy więcej, niż przez sześć lat obowiązywania poprzednich przepisów.
Zostać bankrutem
Upadłość konsumencka to rozwiązanie tylko dla osób fizycznych, które w obliczu zadłużenia gotowe są pozbyć się majątku, ale i zobowiązań. Sąd zgodzi się na bankructwo tylko wtedy, jeśli utrata płynności finansowej nie nastąpiła z winy dłużnika. Dzięki nowym przepisom, postępowanie upadłościowe jest znacznie tańsze. Dłużnik ma również możliwość zawarcia układu z wierzycielem i zachowania części majątku. Jeśli nie ma szans na poprawę sytuacji finansowej „bankruta” sąd może zgodzić się na umorzenie zobowiązań bez planu spłaty. Generalnie jednak powinien on uregulować część długu wedle ustalonego w sądzie planu.

Komentarze