Paweł Nakonieczny przemawiał podczas II Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku, który zakończył się w ubiegły piątek. W połowie wystąpienia zszedł na temat szkół wyższych. Zauważył, że polskie uczelnie, a zwłaszcza te ze wschodniej części kraju, nie mają najwyższych pozycji w rankingach światowych.
– Nie przypadkiem w sześćsetce pierwszych uniwersytetów światowych nie ma żadnego ze ściany wschodniej. (…) Ta ściana wschodnia jest niestety obecna na poziomie uczelni afrykańskich – mówił Nakonieczny.
Ta wypowiedź została przyjęta ze zdziwieniem, nie tylko w środowisku akademickim. – Jeśli pan marszałek tak powiedział, to świadczy to o nim jako o człowieku. Nie chciałbym odnosić się do tych słów, bo musiałbym z nim polemizować w zakresie jego znajomości dotyczącej kondycji uniwersytetów na świecie – komentuje prof. Stanisław Michałowski, rektor UMCS.
– Tego rodzaju opinie nie do końca mają podstawy. Polskie uczelnie na ogół wypadają słabo w międzynarodowych rankingach, co jest powodowane głównie małymi nakładami na naukę, zarówno na badania, jak i wynagrodzenia – twierdzi natomiast prof. Andrzej Podraza, politolog z KUL.
Zauważa też, że w przypadku takich zestawień oceniane są m.in. publikacje naukowe, ale tylko te w języku angielskim. – Stąd wspomniane uczelnie afrykańskie są lepiej sytuowane w rankingach, bo w wielu tamtejszych krajach angielski jest językiem urzędowym. Ta wypowiedź moim zdaniem jest skandaliczna. Politycy, zwłaszcza ci reprezentujący dany region, powinni wspierać lokalne uczelnie, a nie uciekać się do takich porównań – dodaje prof. Podraza.
Oburzenia słowami Pawła Nakoniecznego nie ukrywa Artur Soboń, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku województwa.
– Pan Nakonieczny zapomniał, że jest członkiem Zarządu Województwa, a nie myślicielem, który swoje mądrości przekazuje światu. Tego typu opinia jest krzywdząca dla lubelskich uniwersytetów, które powoli pną się do góry i starają się przedstawiać jak najlepszą ofertę edukacyjną. To nieodpowiedzialne, takie słowa działają źle na potencjalnych studentów, którzy chcieliby studiować w Lublinie, ale ostatecznie mogą wybrać inne miasta – twierdzi Soboń.
Paweł Nakonieczny w rozmowie z nami przyznaje, że dziwi się zamieszaniu, jakie wybuchło wokół jego wypowiedzi. Jak twierdzi, odwoływał się w niej do słów prof. Grzegorza Gorzelaka, dyrektora Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego, który współuczestniczył w opracowywaniu strategii województwa lubelskiego.
– Podczas jednego ze spotkań mówił o tym, że podkreślamy rolę uczelni w rozwoju regionu, ale wskazał też ich niską pozycję na arenie międzynarodowej. Właśnie stąd czerpałem wiedzę, którą przedstawiłem w swoim wystąpieniu – tłumaczy Nakonieczny. – Na pewno nie powiedziałem, że mamy afrykańskie uczelnie, ale że w rankingach nasze uniwersytety sąsiadują z tymi z Afryki. Jeżeli się pomyliłem, to napiszę sprostowanie i przeproszę pracowników naukowych lubelskich szkół wyższych – deklaruje.
Wystąpienie Pawła Nakoniecznego podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego. Wypowiedź dotycząca uczelni od 6:30. Nagranie dzięki uprzejmości Maryli Pawlak-Żalikowskiej (podlaskie.strefabiznesu.pl)
Polskie uczelnie w rankingach
Według Listy Szanghajskiej, czyli zestawienia 500 czołowych szkół wyższych na świecie, najlepszymi polskimi uczelniami są Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński. Obie znajdują się aktualnie pomiędzy 301. a 400. miejscem. Z kolei w rankingu The Center for World University Rankings UJ sklasyfikowany jest na 451., a UW na 462. pozycji. W tym zestawieniu, obejmującym tysiąc uniwersytetów, nie ma żadnej szkoły wyższej z województwa lubelskiego, ani z całej Polski Wschodniej.

Komentarze