Czyste wybory: Bez plakatów bezpieczniej
Prezydent Andrzej Czapski nie chce wyborczego "śmietnika w mieście. Dlatego nie zgadza się na wywieszanie w Białej Podlaskiej plakatów wyborczych w 2014 roku.
- 30.01.2014 06:00

Jeżeli ktoś wystąpi do prezydenta o zgodę na wywieszanie plakatów, spotka się z odmową - mówi Renata Szwed, dyrektor gabinetu prezydenta.
Miasto już poinformowało, że "na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia.”
Prezydent informuje również organizacje polityczne i komitety wyborcze, że nie będzie udzielał zgody na umieszczanie plakatów i innych materiałów wyborczych na latarniach, słupach oświetlenia ulicznego znajdujących się w pasie drogowym. Jednocześnie przestrzega, że materiały wyborcze wywieszone na w/w obiektach będą traktowane jak reklamy umieszczone bez zezwolenia zarządcy drogi i "poddane procedurze w celu naliczenia kary pieniężnej w stosunku do komitetu wyborczego, z którego pochodzą”.
- Chodzi o estetykę i bezpieczeństwo - tłumaczy Szwed. - Zdarzało się, że banery przyczepione do latarni odpadały i zagrażały uczestnikom ruchu.
Kandydaci będą zatem musieli wykazać się kreatywnością w dotarciu do wyborców. - Zawsze mogą dogadać się bezpośrednio z właścicielami nieruchomości albo zamieszczać plakaty na słupach ogłoszeniowych należących do Bialskiego Centrum Kultury - podpowiada Szwed. Niemniej jednak, zgodnie z kodeksem wyborczym, miasto będzie musiało wyznaczyć miejsca do bezpłatnego wieszania plakatów.
Decyzja prezydenta wywołuje mieszane reakcje. - To ograniczenie szans kandydatom mało rozpoznawalnym. Plakat wyborczy jest skuteczną i prostą formą dotarcia do wyborców. Na wielkie billboardy nie każdy może sobie pozwolić - komentuje Adam Abramowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Białej Podlaskiej. - A zaśmiecanie miasta to mit. Po wyborach się sprząta i nie ma z tym problemu.
Z kolei Michał Litwiniuk radny PO, mówi nawet o ograniczaniu zasad demokracji. - Nie ma miejsca na pluralizm. Kandydaci mniej znani nie będą mieli takiej siły przebicia.
Wybory do Europarlamentu odbędą się w maju, a samorządowe w listopadzie.Wszystko wskazuje na to, że również w Lublinie nie będzie już wyborczego śmietnika przy ulicach.
- Prezydent wydał zalecenie Zarządowi Dróg i Mostów, by nie wydawał zezwoleń na umieszczanie plakatów w pasach drogowych - informuje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Ratusz zapowiada jednocześnie, że zgodnie z nowym Kodeksem wyborczym zapewni komitetom wyborczym miejsce do bezpłatnego umieszczania swoich materiałów. Mają to być tablice ustawione w centralnych punktach wszystkich dzielnic. (drs)
Reklama













Komentarze