Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na szczęście nie uwierzyli oszustom

Kampanie informacyjne, ulotki i nagłaśnianie podobnych przypadków przez media przynosi wymierne efekty. Chodzi o oszustwa na tzw. metodę „na wnuczka”.
Na szczęście nie uwierzyli oszustom

W tym tygodniu sprytni oszuści usiłowali – na szczęście bezskutecznie – wyłudzić pieniądze od starszych mieszkańców Markuszowa i Nałęczowa. Metoda ich działania jest zawsze podobna: dzwonią do potencjalnej ofiary, mówiąc że ich bliska osoba, najczęściej wnuk miała wypadek drogowy lub zachorowała i potrzebują pieniędzy; jest to zazwyczaj kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Tak też było w przypadku mieszkańców naszego regionu, którzy na szczęście w porę zorientowali się, że mają do czynienia ze zwykłymi naciągaczami.

– Przy pierwszej rozmowie oszust miał pecha – mówi nadkom. Marcin Koper, rzecznik prasowy puławskiej policji. – Zaczął oczywiście od wypadku wnuka, że jest poszkodowany i potrzebuje pieniędzy. Wtedy usłyszał, że jest to niemożliwe, bo wnuk kilka minut wcześniej – cały i zdrowy – wyszedł od dziadka. Na tym rozmowa się zakończyła.

Niedoszłe ofiary natychmiast zadzwoniły na policję. Ta poszukuje oszustów.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama