Badania zostały przeprowadzone wśród 708 osób w wieku od 18 do 50 lat. Do pozamałżeńskiego seksu przyznało się aż 39 proc. ankietowanych.
– Żyjemy w czasach rewolucji seksualnej, w których seks jest traktowany jako część kultury rozrywkowej, a nie życia intymnego człowieka – komentuje prof. Mariusz Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej, kierownik projektu „Ryzykowne zachowania Polaków”. – Ludzie są coraz zamożniejsi, ale też coraz bardziej zapracowani i przemęczeni. Niektórzy seks traktują jako sposób na odreagowanie stresu.
– Zdrady to rzeczywiście coraz większy problem. Podczas spowiedzi często słyszę takie historie – mówi nam jeden z księży z lubelskiej archidiecezji. – Jednym z najczęstszych powodów są wyjazdy za granicę jednego z małżonków. Nie każdy potrafi radzić sobie z taką rozłąką. To rozbiło już wiele rodzin. Często jest to także konsekwencja sporów na tle finansowym. Zdrady to problem nie tylko ludzi młodych, ale także małżeństw z wieloletnim stażem – dodaje duchowny.
Prof. Jędrzejko zwraca też uwagę na inne zjawisko – w województwie lubelskim stale rośnie liczba agencji towarzyskich. Tylko na jednym z portali dla mężczyzn było wczoraj 283 takich ofert.
– Przybywa także indywidualnych ofert, często w formie tzw. sponsoringu. Nie chodzi tu tylko o Lublin, gdzie dynamika rozwoju sprzyja zwiększonej aktywności rynku prostytucji. To także charakterystyczne zjawisko w mniejszych ośrodkach atrakcyjnych turystycznie jak np. Zamość czy Kazimierz Dolny – mówi prof. Jędrzejko.
- Te wyniki są o tyle ciekawe, że w wielu badaniach psychologicznych dotyczących wartości, rodzina jest bardzo często stawiana na czele. Jak więc interpretować badania, które wyraźnie wskazują, że liczba zdrad rośnie? Najwyraźniej problem tkwi w tym, że za deklaracjami nie idą czyny, że ludziom brak konsekwencji – zauważa prof. Urszula Dudziak, psycholog i teolog z KUL, recenzentka badań CPS. – Ważne jest to czy stawiamy sobie wymagania w sferze duchowej i moralnej czy hołdujemy jedynie przyjemnościom bez zastanawiania się na konsekwencjami. A przecież od zdrady do rozwodu jest bardzo blisko.
Z badań wynika, że ani status majątkowy, ani wykształcenie nie mają większego znaczenia. – Zdradzają jedni i drudzy. Nie ma także znaczenia miejsce zamieszkania. Zdradzają zarówno mieszkańcy dużych jak i małych miast. Coraz częstszym zjawiskiem są też zdrady młodych mężów i młodych mężatek – mówi prof. Jędrzejko. – Małżeństwa są coraz bardziej emocjonalne, a rzadziej racjonalne. Po ślubie, kiedy człowiek zaczyna twardo stąpać po ziemi okazuje się, że pewne rzeczy go przerastają.
Kto zdradza?
Do skoków w bok najczęściej przyznają się mieszkańcy dużych i średnich miast, z wyższym wykształceniem, majętnych. Ponad połowa zdradzających to osoby w wieku 41-50 lat. Z badań wynika, że mężczyźni zdradzają częściej niż kobiety. Przyznało się do tego 46 proc. badanych. Kobiety są w mniejszości (32 proc.), ale ich romanse są dłuższe. Młodzi mężczyźni częściej nawiązywali znajomości w sieci. Przyznał się do tego co trzeci badany.
Zdecydowana większość, bo aż 90 proc. osób które przyznały się do zdrady, ma ślub kościelny. Najczęstsze powody zdrad, które podawali badani to m.in. konflikty małżeńskie i brak satysfakcji z seksu.

















Komentarze