Reklama
Starostwo nie wyda ani złotówki na "czternastki dla nauczycieli
Każda złotówka nauczycielskiej pensji powinna być uczciwie wypracowana - uważa starosta chełmski.
- 29.01.2014 21:00

W tym roku Starostwo Powiatowe w Chełmie nie wyda ani złotówki ze swojego budżetu na "czternastki” dla nauczycieli.
Tak zwane czternaste pensje to wypłacane nauczycielom w pierwszym kwartale kolejnego roku różnice między ustalonymi przez ministerstwo uśrednionymi zarobkami i kwotą, jaką w ciągu roku wypłacił im samorząd.
- Urzędnicy starostwa wraz z dyrektorami placówek oświatowych tak obliczyli algorytmy, zgrali etaty i wyliczyli wynagrodzenia, że nauczyciele zatrudnieni w naszych placówkach na wszystkich szczeblach awansu zawodowego osiągnęli wynagrodzenia wyższe, niż przewiduje Karta nauczyciela - mówi Paweł Ciechan, starosta chełmski. - Chodziło też o to, aby nauczyciele rzetelnie pracowali na te wynagrodzenia, a nie liczyli na czternastki - należne z klucza, a nie z tytułu ich zawodowego zaangażowania.
Nauczycielskie pensje są uśrednione od 2009 r. Zdecydowało o tym Ministerstwo Edukacji Narodowej narzucając wysokość średnich miesięcznych wynagrodzeń brutto. Problem w tym, że to nie ministerstwo, tylko w większości przypadków samorząd opłaca nauczyciela zatrudnionego w jego szkole. I nie zawsze po podliczeniu wszystkich składników wynagrodzenia, w których mieści się pensja zasadnicza, dodatki (motywacyjny, stażowy, funkcyjny, za wychowawstwo, opiekę nad stażystami), a do tego jeszcze trzynastki, nagrody jubileuszowe oraz odprawy emerytalne, miesięczna pensja jest równa wyliczeniom ministerstwa. Jeśli powstaje różnica, samorząd musi wypłacić tzw. jednorazowy dodatek uzupełniający, czyli uśrednienie nazywane popularnie "czternastką”. Jak na ironię, im mniej nauczyciel był obłożony pracą, tym większy otrzymywał dodatek.
- Często w rachubę wchodzą duże sumy, które trzeba wypłacić w pierwszym kwartale kolejnego roku - dodaje starosta. -. Znam samorządy, które wydają na to nawet ponad milion złotych. Jeśli chodzi o nas, to na przykład w 2012 r. tytułem uśrednień pensji musieliśmy wygospodarować i wypłacić nauczycielom 35 tys. zł.
Aby uniknąć wypłacania "czternastek” w powiecie trzeba było wypracować nowy "oświatowy rozkład jazdy”.
- Powstała nowa siatka godzin, plan etatów, zajęć pozalekcyjnych - mówi Jacek Kosiński, dyrektor Wydziału Rozwoju, Edukacji, Kultury i Sportu. - Na nowo zdefiniowaliśmy także godziny do dyspozycji dyrektorów. W efekcie każda złotówka nauczycielskiej pensji ma być rzetelnie wypracowana.
Reklama
















Komentarze