Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Transferowy hit Lublinianki

Tuż przed startem ligi Lublinianka szykuje niespodziankę dla kibiców. Na celowniku klubu znalazł się Paweł Buzała z Górnika Łęczna, który ma na koncie 145 występów w ekstraklasie i 26 goli
Transferowy hit Lublinianki
Paweł Buzała za wiele w Górniku nie pograł, ale w III lidze byłby olbrzymim wzmocnieniem Lublinianki
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL

Ostatnio 30-letniemu zawodnikowi nie wiedzie się jednak najlepiej. Wydawało się, że kiedy przychodził do Łęcznej w 2014 roku bardzo przyda się beniaminkowi. Niestety prześladowały go kontuzje i ostatecznie zagrał w koszulce Górnika tylko siedem meczów.

Drugą część sezonu 2014/2015 spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowej Bytovii Bytów. Tam zaliczył siedem kolejnych występów, ale również bez bramki. Obecne rozgrywki rozpoczął w rezerwach zielono-czarnych, które grają w IV lidze. W weekend odbyły się rozmowy prezesów Górnika i Lublinianki na temat potencjalnego transferu.

– Rozmawiałem z Maćkiem Grzywą na temat Pawła. To z drugim zespołem przygotowywał się do rundy wiosennej i bardzo solidnie trenował. Na pewno bardzo by się nam przydał. Rozmowy toczą się jednak na poziomie prezesów i zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie – mówi trener Lublinianki Marek Sadowski.

Klub z Wieniawy już w piątek rozegrał swój ostatni sparing. Przegrał z ligowym rywalem – Lewartem 1:2, jednak popularny „Sadek” nie przywiązuje zbyt wielkiej uwagi do tego wyniku. Tym bardziej, że dał odpocząć kilku podstawowym piłkarzom. W meczu nie wzięli udziału: Jakub Pułka, Jakub Kaganek, Łukasz Mazurek, czy Paweł Lipiec, a tak naprawdę jedyny napastnik Mateusz Majewski.

– Na pewno w trakcie sezonu zdarzą się takie sytuacje, kiedy podstawowi gracze będą musieli pauzować. Dlatego chciałem się przyjrzeć tym, którzy do tej pory pojawiali się na boisku zdecydowanie rzadziej – wyjaśnia trener Sadowski. I dodaje, że dla niego, to nie była żadna próba generalna. – Takim sprawdzianem, w jakiej jesteśmy formie będzie dla nas spotkanie pucharowe z Motorem. To rozegramy już w najbliższą sobotę i wtedy się przekonamy, w jakim miejscu jesteśmy.

Czy Lublinianka może pozyskać kogoś jeszcze zanim zamknie się okienko transferowe? – Nie chcę mówić, że nie, bo trudno powiedzieć, czy nie pojawi się jeszcze jakaś okazja – przyznaje szkoleniowiec zespołu z Wieniawy.

W piątkowym sparingu Lewart objął prowadzenie w 14 minucie po błędzie Maksymiliana Żubera, a do siatki trafił Michał Zuber. Po godzinie gry prowadzenie gości podwyższył były gracz ekipy z Lublina Hubert Kotowicz. Dopiero w samej końcówce kontaktowe trafienie zaliczył Patryk Czułowski. Beniaminek III ligi wygrał jednak zasłużenie, a znacznie lepiej spisał się po zmianie stron.

Lublinianka – Lewart Lubartów 1:2 (0:1)

Bramki: Czułowski (82) – Zuber (14), Kotowicz (60).

Lublinianka: Żuber – Wołos, Kosiarczyk, Gutek (60 Wiśniewski), Świech, Stefański, Dobrowolski, Czułowski, Sadowski, Wróbel (60 Sobiech), Banachiewicz (60 Majewski)

Lewart: Szulc (46 Parzyszek) – Paździor, Mitura, Bijan, B. Jezior (55 Wiącek), Rusinek, Potocki (46 D. Pikul), Zuber, Kompanicki (46 Kucharzewski), Kotowicz, Bujak (80 Kuzioła).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama