Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łada rozbiła Lubliniankę, proste błędy w Lubartowie i komplet wyników Macron IV ligi

Już w piątek rozegrane zostały wszystkie mecze 24. kolejki Macron IV ligi. Oprócz spotkania w Milejowie, gdzie Hetman pokonał Tura, ciekawie zapowiadało się starcie w Biłgoraju. Tamtejsza Łada podtrzymała świetną passę przy okazji pojedynku z Lublinianką. Gospodarze zaaplikowali rywalom cztery gole, nie stracili żadnego i w sumie wygrali dziewiąty mecz z rzędu na wiosnę.
Łada rozbiła Lubliniankę, proste błędy w Lubartowie i komplet wyników Macron IV ligi
Łada 1945 Biłgoraj nadal nie straciła w tym roku nawet punktu

Autor: Łada 1945 Biłgoraj_klubowa/facebook

Drużyna Marcina Zająca, który przez rok pracował na Wieniawie długo nie mogła znaleźć sposobu na defensywę rywali. Udało się w końcówce pierwszej połowy. Patryk Czułowski, czyli w przeszłości gracz Lublinianki, powalczył o piłkę przed polem karnym. Odegrał ją na prawe skrzydło, a sam wbiegł w szesnastkę. I za chwilę dostał podanie powrotne od Igora Pytki, z którego skorzystał, bo z bliska wpakował futbolówkę do siatki.

Po kwadransie drugiej połowy Czułowski kapitalnie przymierzył do siatki bezpośrednio z rzutu wolnego. Uderzył nad murem, w samo „okienko”, a bramkarz rywali był bezradny.

W końcówce gospodarze nie mieli litości dla przyjezdnych i ostatecznie wygrali aż 4:0. Czy to nie był zbyt wysoki wynik?

– Moim zdaniem jest zasłużony. Można powiedzieć, że to był pokaz inteligencji mojej drużyny, szczególnie w obronie, bo zarządzanie meczem i to jak operowali piłką przy przeciwniku, który bronił się cały mecz robi wrażenie. Ta inteligencja i jakość piłkarska była po naszej stronie. Mamy dziewięć zwycięstw z rzędu na wiosnę, a czy uda się dobić do dziesiątki? Bardzo chcielibyśmy jechać do Lubartowa po takiej serii – mówi Marcin Zając, opiekun drużyny z Biłgoraja.

– Moim zdaniem wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku. Do momentu pierwszego gola, to było wyrównane spotkanie trzeciej i czwartej drużyny w tabeli. Niestety, jeden błąd, kiedy nasz obrońca nie trafił w piłkę i nie zdołał jej wybić spod bramki kosztował nas gola. Patryk Czułowski z zimną krwią wykorzystał ten prezent. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Niestety, później rywal nas wypunktował, jak wytrawny bokser. Łada to jednak dobrze poukładany i solidny zespół z jakością – ocenia Daniel Koczon, trener klubu z Wieniawy.

Proste błędy w Lubartowie

Szybko po wpadce sprzed tygodnia (remis z Huraganem 1:1) pozbierał się Lewart. Chociaż trzeba przyznać, że nie musiał się specjalnie wysilać. Wicelider tabeli już po 42 minutach prowadził z Bugiem Hanna 3:0, ale to przede wszystkim efekt prezentów od rywali. Wystarczyło 120 sekund, a gospodarze otworzyli wynik. Po dograniu z prawej flanki błąd popełnił bramkarz gości Kamil Haponiuk, który nie utrzymał piłki. W odpowiednim miejscu znalazł się Krystian Żelisko i z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki.

Od początku zawodów gośćie mieli duży problem z wysokim pressingiem drużyny z Lubartowa. W 20 minucie gospodarze znowu podeszli do przeciwnika wysoko, a Wojciech Majewski nie opanował piłki i musiał ratować się faulem tuż przed szesnastką. Co ciekawe, sędzia zamiast żółtej kartki pokazał mu czerwień. I trzeba przyznać, że podjął kontrowersyjną decyzję, bo Arkadiusz Bednarczyk nie znalazłby się w sytuacji sam na sam, w polu karnym był jeszcze jeden obrońca zespołu z Hanny.

Tuż po drugim kwadransie Haponiuk fatalnie zagrywał do kolegi z linii defensywy. Przechwyt zaliczył Dawid Skoczylas i spokojnie kopnął do pustej bramki. Dwa gole straty i gra w dziesiątkę? Było jasne, że mecz w Lubartowie jest już zamknięty. Tym bardziej, że w końcówce, po kontrze czterech na trzech Haponiuk faulował w szesnastce Łukasza Najdę. Karnego wykorzystał Bednarczyk, a Lewart podwyższył na 3:0.

W drugiej połowie można już było się zastanawiać jedynie nad tym, ile bramek strzelą jeszcze gospodarze? Skończyło się na trzech i wyniku 6:0. 

WYNIKI 24. KOLEJKI

Granit Bychawa – Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:4 (Korba 71, Wrzyszcz 85 – Żerucha 4, Dziura 23, 30, Piwko 38) 

MKS Ruch Ryki – Janowianka Janów Lubelski 0:5 (samobójcza 10, Brillant 25, Koźlik 28, Piechniak 60, Małek 85).

Motor II Lublin – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 6:0 (Lenard 23, 37, 56, D. Brzozowski 26, Kuchta 85, Bereza 90)

Start Krasnystaw – Orlęta Łuków 2:0 (Sawa 29, Sałamacha 65) 

Tur Milejów – Hetman Zamość 1:2 (Futa 58 – Skiba 22-z karnego, Serdiuk 41) 

Tanew Majdan Stary – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:1 (Mucha 45 – Kiryluk 60) 

Lewart Lubartów – Bug Hanna 6:0 (Żelisko 2, Skoczylas 31, Bednarczyk 42-z karnego, 53, Jabłoński 73, Marciniak 88)

Łada 1945 Biłgoraj – Lublinianka 4:0 (Czułowski 41, 62, Dorosz 88, Wadowski 90-samobójcza)

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama