W lutym tytuły inżyniera gospodarki przestrzennej zdobyło ponad 60 osób. To pierwsi absolwenci tego kierunku na największej lubelskiej uczelni.
Prace na piątkę
- Na wystawie pokazujemy tylko prace dotyczące samego Lublina. Mamy przedstawione problemy rozbudowy sieci trolejbusowej. Są prace dotyczące rewitalizacji dzielnic Żmigród i Bronowice, czy zagospodarowania fragmentów dolin rzecznych Bystrzycy i Czerniejówki. Problematyka jest bardzo zróżnicowana, w dużej mierze to sami studenci proponowali tematy prac. Wszystkie te projekty mają charakter praktyczny. Część z nich bez wątpienia mogłaby być przygotowana do wdrożenia w mieście, np. z funduszy europejskich - mówi prof. Marian Harasimiuk z Zakładu Polityki Przestrzennej i Planowania UMCS. Jak dodaje, recenzenci wszystkie projekty ocenili wysoko. - Średnia ocen wynosi 4,8. Te, które prezentujemy na wystawie to prace piątkowe.
Wykorzystać potencjał
- Można powiedzieć, że aktualnie to miejsce jest w opłakanym stanie, a jego potencjał jest niewykorzystany. Dobre zagospodarowanie tego terenu mogłoby przyciągnąć ogromną rzeszę turystów spoza Lublina, a także wielu mieszkańców miasta - mówi Adrian Biaduń, autor pracy dyplomowej dotyczącej zagospodarowania mariny nad Zalewem Zemborzyckim.
Jego projekt zakłada przede wszystkim stworzenie bazy żeglarskiej. Główną część stanowi port, bosmanat, pomosty cumownicze i inne miejsca związane z obsługą żeglarzy. Jest także część kempingowa. - Nieduży, ale dobrze funkcjonujący kemping sprawdziłby się w 100 proc., zwłaszcza, że takie zapotrzebowanie wynikało z badań ankietowych, jakie przeprowadziłem przed rozpoczęciem prac - mówi świeżo upieczony inżynier, który w trakcie prac nad projektem spędził nad Zalewem sporo czasu. - Często tam jeździłem, żeby sfotografować coś, o czym wcześniej mogłem zapomnieć, albo uznałem to za coś nieistotnego. Kiedy projektowałem okazywało się jednak, że było to istotne.
Trolejbusy na północ
Wspomniana już praca dotycząca sieci trolejbusowej w Lublinie uwzględnia istniejący i planowany przebieg trakcji, ale jej autorka proponuje też inne ulice, którymi mogłaby ona przebiegać. - To przede wszystkim północna część miasta, gdzie powstaje podobne centrum biurowo-usługowe jak przy ul. Zana. Dlatego zagęściłam trakcję, aby stanowiła ona tam trzon komunikacji - mówi Katarzyna Wiśniewska, autorka projektu.
Projekt szczegółowy uwzględnia z kolei zagospodarowanie skrzyżowania ulic Głębokiej, Wileńskiej i Pagi. Nowością jest tu rondo, ale przede wszystkim szeroki pasaż dla pieszych zlokalizowany w pasie zieleni między jezdniami dwupasmówki. - Ma to na celu połączenie wydziałów uczelni wyższych, z których wiele znajduje się wzdłuż ul. Głębokiej - tłumaczy absolwentka, dodając, ze inspirowała się rozwiązaniami zastosowanymi w hiszpańskiej Tarragonie, litewskim Kownie oraz aleją Wielkopolską w Poznaniu. - To innowacyjne rozwiązanie i ciężko byłoby je wprowadzić, ale byłoby to możliwe do realizacji.
Wizytówka miasta
- To ciekawy teren, na którym mamy wiele problemów z pogranicza urbanistyki i środowiska przyrodniczego ze względu na bliskość rzeki. Potencjał tego miejsca jest niewykorzystany - mówi Olga Janiszewska, która opracowała projekt rewitalizacji historycznej dzielnicy Żmigród w granicach dzisiejszego Śródmieścia. - W projekcie odnosiłam się głównie do tożsamości tego miejsca. Nie chciałam wprowadzać obcych elementów, a jedynie uporządkować ten teren i ukształtować go tak, aby był wizytówką miasta. Najbardziej atrakcyjnym rozwiązaniem jest utworzenie bulwaru nadrzecznego, bo ten obecnie istniejący jest bardzo wąski, a przez to nieużyteczny.
Prace nad projektem trwały aż półtora roku. - Przez pół roku jeździłam w te okolice, aby czuć się tam na tyle swobodnie i móc wczuć się w sytuację mieszkańców i użytkowników. Sporo czasu poświęciłam też na zbierania dokumentów planistycznych i historycznych robienie analiz, na podstawie których wykreowałam swoją koncepcję.
Paradoksalne ankiety
Wśród prac zgromadzonych na wystawie jest też projekt zagospodarowania miejsca bliskiego sercu większości studentów UMCS, czyli miasteczka akademickiego. - To teren bardzo często uczęszczany, a trochę nieuporządkowany. Funkcje, jakie powinno ono pełnić zacierają się i chodziło o rozdzielenie ruchu kołowego od pieszego i stworzenie atrakcyjnych przestrzeni - mówi inżynier Izabela Wanatowicz, która swój projekt przygotowała m.in. na podstawie przeprowadzonych ankiet.
- Ich wyniki były paradoksalne, bo najwięcej wskazań miało wyłączenie ruchu pojazdów z tego terenu, ale też utworzenie nowych miejsc parkingowych. Miałam więc utrudnione zadanie, bo musiałam jakoś to połączyć. Dlatego miejsca postojowe ulokowałam wzdłuż ulic Langiewicza czy Czwartaków, a istniejące między akademiki parkingi zagospodarowałam inaczej. W ankietach sugerowano też, że jest za mało ławek. Wskazano też na stworzenie siłowni na świeżym powietrzu, zagospodarowanie betonowej płyty za boiskiem do siatkówki, czy powstanie ścieżek rowerowych - wyjaśnia autorka projektu.
Prezydent zobaczy
Zaprezentowane projekty zostały przekazane prezydentowi Lublina Krzysztofowi Żukowi. Wystawę można oglądać jeszcze dziś w Akademickim Centrum Kultury „Chatka Żaka” przy ul. Langiewicza 16.

Komentarze