Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama START Lublin 23 I

Motor Lublin - JKS Jarosław 2:0. Jest trzeci komplet

Motor utrzymał przewagę sześciu punktów nad Stalą Rzeszów. W sobotę piłkarze z Lublina pokonali JKS Jarosław 2:0, ale trzeba przyznać, że zwłaszcza w pierwszej połowie goście porządnie postraszyli lidera tabeli.
Motor Lublin - JKS Jarosław 2:0. Jest trzeci komplet
Trener Motoru Tomasz Złomańczuk od razu po przerwie wprowadził do gry trzech nowych graczy, co okazało się świetnym ruchem
Fot. Wojciech Nieśpiałowski

W sobotni wieczór na Arenę Lublin wrócił Mariusz Sawa. Tym razem w roli trenera rywali. Były szkoleniowiec Motoru posłał do boju także dwóch byłych piłkarzy żółto-biało-niebieskich: Rafała Kycko i Walerija Sokolenkę.

Pierwsze fragmenty to przewaga gospodarzy. Drużyna Tomasza Złomańczuka rozpoczęła z „wysokiego c”. Dwie okazje miał Kamil Stachyra, a także Iwan Dykij, którego odważnym wyjściem powstrzymał bramkarz JKS. Popularny „Kapi” mógł wpisać się na listę strzelców przede wszystkim w ósmej minucie. Po kiksie Bartka Gliniaka huknął lewą nogą, a piłka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później dobrze akcję rozprowadził Krystian Mroczek, a po jego podaniu obok bramki strzelił Paweł Piątek.

Po pół godzinie gry Aleksander Komor powinien trafić na 1:0, ale fatalnie się pomylił. Niedługo później Julien Tadrowski zagrał ręką we własnej szesnastce i sędzia nie miał innego wyjścia, jak podyktować rzut karny. Do piłki podszedł Sokolenko i… nie trafił w bramkę. Motor wydawał się zaskoczony świetną szansą dla rywali, bo tuż przed przerwą Kycko przymierzył w słupek. Miejscowi mieli w końcówce mnóstwo szczęścia.

Od razu po zmianie stron trener Złomańczuk postawił wszystko na jedną kartę. Przeprowadził jednocześnie aż trzy zmiany. Na boisku zameldowali się: Damian Falisiewicz, Marcin Michota i Tomasz Tymosiak. Jak się okazało był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.

Wynik udało się wreszcie otworzyć w 57 minucie. Po centrze z rzutu rożnego najpierw pomylił się Piątek, ale Komor swojej szansy już nie zaprzepaścił i zdobył upragnionego gola. W 77 minucie akcja rezerwowych: Falisiewicza i Michoty zakończyła się kolejną bramką, którą z bliska głową zdobył Piotr Piekarski. Do końcowego gwizdka rezultat nie uległ już zmianie.

Motor Lublin – JKS Jarosław 2:0 (0:0)

Bramka: Komor (57), Piekarski (77).

Motor: Socha – Tadrowski (46 Falisiewicz), Komor, Gieraga, Dykij, Stachyra (81 Król), Bednara (46 Michota), Piekarski, Mroczek, Drozd (46 Tymosiak), Piątek.

JKS: Strączek (46 Guziewicz) – Gliniak, Sobol, Sokolenko, Kuliga, Krzysztoń (62 Surmiak), Kycko, Zaborowski (58 Daszyk), Rop, Raba, Dziedzic.

Żółte kartki: Bednara, Tadrowski, Komor, Mroczek – Kycko, Sokolenko, Rop.

Sędziował: Mateusz Nowak (Stalowa Wola). Widzów: 2459.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama