Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Znowu zgubili punkty. Chełmianka tylko zremisowała w Skawinie

Kiedy jedziesz do rywala, który w pięciu domowych meczach w 2026 roku nie wywalczył nawet punktu, to musisz liczyć na zwycięstwo. Niestety, Chełmianka tylko zremisowała z Wiślanami Skawina 0:0. Biało-zieloni w drugiej połowie zawiedli pod bramką rywali, bo mieli swoje sytuacje.
Znowu zgubili punkty. Chełmianka tylko zremisowała w Skawinie
Chełmianka znowu zgubiła punkty

Autor: Chełmianka Chełm/facebook

O pierwszej połowie w wykonaniu drużyny trenera Ireneusza Pietrzykowskiego nie można powiedzieć za wiele dobrego. Paweł Tomczyk raz wpakował piłkę do siatki, ale był na pozycji spalonej. Były snajper Lecha Poznań później świetnie odwrócił się w polu karnym i miał bardzo dobrą okazję. Niestety, nie zdołał jej zamienić na gola.

A gospodarze? Najlepszą okazję, a nawet kilka w jednej akcji wypracowali sobie w 18 minucie. Po centrze z prawej flanki Remigiusz Szywcza oddał niezły strzał głową. Kapitalnie na linii interweniował jednak Adam Wilk. Dobitka Błażeja Radwanka została zablokowana. Za chwilę piłkę zebrał jeszcze Dorian Gondek, ale uderzył tuż obok słupka.

Raz ciśnienie kibicom z Chełma podniósł jeszcze Wilk, który wyszedł przed szesnastkę, ale źle trafił w piłkę. Miał furę szczęścia, że rywale nie wykorzystali tego prezentu i do przerwy było 0:0.

Pewnie w szatni przyjezdnych zbyt miło nie było. Męska rozmowa musiała jednak poskutkować, bo biało-zieloni w drugiej odsłonie spisali się znacznie lepiej. Już w 49 minucie po kapitalnej wrzutce Piotra Cichockiego futbolówki nie sięgnął nogą Tomczyk, ale „szczupakiem” rzucił się na nią jeszcze Szymon Kiebzak. Gola jednak nie było.

W 54 minucie Kiebzak zanosiło się na groźną kontrę gości. Kiebzak źle rozwiązał jednak akcję, bo zarobił jedynie rzut rożny. W 68 minucie ten sam gracz dograł dobrze do Michała Kobiałki, ale ten z kilku metrów nie trafił w piłkę.

W końcówce drużyna trenera Pietrzykowskiego coraz mocniej naciskała, a po kolejnych centrach w szesnastkę, pod bramką Wiślan kilka razy było gorąco. Chociażby w 84 minucie. Maksymilian Cichocki strzelał głową, a dobitka „nożycami” Huberta Krawczuna została zablokowana. Kilkadziesiąt sekund później Piotr Cichocki, który zazwyczaj jest podającym, tym razem doskonale znalazł się pod bramką rywali. Źle trafił jednak w futbolówkę głową i gospodarze mogli bardzo głęboko odetchnąć.

Wiślanie Skawina – Chełmianka 0:0

Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki, Urban, Wojdakowski (62 Maszkowski), Grączewski, Kobiała (88 Wiatrak), Mydlarz (62 Adamski), Krawczuk, Tomczyk, Kiebzak (88 Jabłoński).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama