Odkąd drużynę z Kraśnika przejął Szymon Szydełko, to trzeba przyznać, że coś drgnęło. Najpierw był niezły występ w starciu z faworyzowanym KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i minimalna porażka 0:1. Przed tygodniem pierwszy punkt w 2026 roku po wyjazdowym remisie z Czarnymi Połaniec (1:1). A w piątek przyszło pierwsze od dawna zwycięstwo.
W 13 minucie po centrze Jakuba Marcinowskiego z rzutu rożnego, Patryk Czerech strzelił głową na 1:0. Trzeba dodać, że obrońca wypożyczony z Chełmianki wcale nie miał takiej łatwiej sytuacji. Chociaż był dokładnie kryty przez rywala, to zdołał go przepchnąć i otworzyć wynik.
W 28 minucie Stal w najprostszy możliwy sposób podwyższyła prowadzenie. Eric Topór wybił piłkę daleko do przodu, głową zgrał ją Vldayslav Buhai, a zza pleców obrońców wyskoczył Patryk Peciak, który na koniec w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza rywali.
Kto oglądał piątkowe spotkanie, ten w końcówce pierwszej połowy na pewno odczuł deja vu. Bramkarz znowu wznowił grę dalekim wykopem, Buhai ponownie wygrał walkę w powietrzu i zdołał zgrać do Peciaka. Ten ostatni tym razem przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem. Na szczęście za akcją poszedł jeszcze Buhai. Ukrainiec skorzystał na błędzie bramkarza, który nie złapał futbolówki. Odebrał mu ją i strzelił do „pustaka” na 3:0. Takiego wyniku, tym bardziej po 45 minutach, w Kraśniku dawno nie widzieli.
Kiedy po kwadransie drugiej odsłony Wisłoka zdobyła gola za sprawą skutecznie wykonanego rzutu karnego, wydawało się, że to nie koniec emocji. Goście nie byli już jednak w stanie złapać kontaktu. A w doliczonym czasie gry można było spokojnie wyczekiwać na końcowy gwizdek, bo ekipa z Dębica kończyła zawody w... dziewiątkę.
Po tym zwycięstwie Rafał Król i spółka mają na koncie 23 punkty, a przed sobą mecze z: Cracovią II, Świdniczanką, Podlasiem, Naprzodem Jędrzejów i Siarką.
Stal Kraśnik – Wisłoka Dębica 3:1 (3:0)
Bramki: Czerech (13), Peciak (28), Buhai (41) – Żmuda (60-z karnego).
Stal: E. Topór – Zawistowski, Duarte, Czerech, Marcinkowski, Dombouya, Łukawski, Martinez (86 Żabecki), Król, Peciak (68 Babor), Buhai (76 Tonin).
Czerwone kartki: Kulon (Wisłoka, 90+2 min, za drugą żółtą), Maik (Wisłoka, 90+4 min, za dyskusje z sędzią).














Komentarze