Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orlen Wisła Płock - Azoty Puławy 35:34. Znowu byli blisko

Azoty Puławy w sobotę rozpoczęły walkę w półfinale superligi z Orlen Wisłą Płock. Podopieczni trenera Ryszarda Skutnika byli bardzo bliscy sprawienia niespodzianki, ale ostatecznie znowu nie udało im się pokonać faworyta. Gospodarze wygrali po zaciętym i emocjonującym meczu 35:34. Starcie numer dwa już w niedzielę o godz. 18
Orlen Wisła Płock - Azoty Puławy 35:34. Znowu byli blisko
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Goście szybko odskoczyli na 5:2, ale dosłownie kilka chwil później był już remis 6:6. W kolejnych fragmentach nieco lepiej spisywała się Orlen Wisła. Miejscowi wygrywali 10:9. Końcówka pierwszej odsłony należała jednak do Azotów. Szczypiorniści z Puław zaliczyli serię 5:0 i mieli już w zapasie cztery bramki (16:12). Na przerwę schodzili z kolei prowadząc 19:16.

W drugiej odsłonie ekipa z Płocka szybko wzięła się do pracy. Po 42 minutach na tablicy wyników po raz kolejny pojawił się remis. Z kolei po 51 minutach gry gospodarze mogli już głęboko odetchnąć, bo wypracowali sobie solidną zaliczkę (29:25). Niestety chociaż przyjezdni walczyli do końca, to musieli się pogodzić z minimalną porażką 34:35.

Orlen Wisła Płock – Azoty Puławy 35:34 (16:19)

Wisła: Wichary, Corrales – Toledo 10, Ghionea 8, Wiśniewski 5, Rocha 4, Daszek 3, Żytnikow 3, Tarabochia 1, Racotea 1, Kwiatkowski, Pusica. Kary: 4 minuty.

Azoty: Bogdanow, Zapora – Masłowski 7, Kubisztal 6, Prce 5, Przybylski 5, Kowalczyk 4, Krajewski 3, Sobol 2, Orzechowski 1, Petrovsky 1, Kuchczyński, Grzelak. Kary: 10 minut.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama