Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna lepszy od Polonii Warszawa na Arenie Lublin (zdjęcia, wideo)

W sobotę Górnik Łęczna rozegrał swój ostatni sparing przed wylotem na zgrupowanie w Turcji. Podopieczni trenera Jurija Szatałowa pokonali Polonię Warszawa 4:1.
Górnik Łęczna lepszy od Polonii Warszawa na Arenie Lublin (zdjęcia, wideo)
Mecz z trzecioligową Polonią rozpoczął się od nieoczekiwanego prowadzenia gości. W 16 min Aleksander Giczela otrzymał długie podanie z lewej strony, wyprzedził jednego z obrońców, ograł Silvio Rodicia i strzelił do pustej bramki.

Stało się to w momencie, kiedy zawodnicy "Czarnych koszul” grali odważnie, podchodzili wysoko i próbowali wywierać presję na gospodarzach. Ale to nie trwało długo, bo zespołem wyraźnie dominującym, przez całe spotkanie, byli podopieczni Jurija Szatałowa.

wideo: Paweł Langierowicz


Łęcznianie stworzyli sobie dużo dogodnych sytuacji. Najwięcej z nich miał Miroslav Bożok, który mógł zdobyć przynajmniej hat-tricka. Słowak jednak nie miał szczęścia. W efekcie golkipera rywali pokonał tylko raz, kiedy w 28 min po dośrodkowaniu Patrika Mraza wpakował piłkę wślizgiem do siatki.

To była bramka wyrównująca, ale wcześniej na listę strzelców mogli się też wpisać Grzegorz Bonin, jak zwykle imponujący rajdami i kombinującymi akcjami, a także Josu, który trafił w poprzeczkę.

Następne gole były tylko kwestią czasu. W 40 min po wrzutce z rzutu rożnego główkował Tomislav Bożić, ale zablokowana piłka dotarła do Tomasza Nowaka i środkowy pomocnik uderzeniem lewą nogą z powietrza wyprowadził wynik 2:1.

– Przegrywaliśmy, straciliśmy bramkę w głupi sposób, co może trochę martwić, jednak już w pierwszej połowie mieliśmy sporo sytuacji, mogliśmy prowadzić wyżej i uspokoić grę. Polonie nie grała źle, ale było widać tę różnicę poziomów między nami – powiedział po sparingu Tomasz Nowak.

W przerwie trenerzy Górnika zrobili dwie zmiany, a Polonii wymienili całą jedenastkę. Beniaminek ekstraklasy atakował non stop i już w 46 min prowadzenie powinien podwyższyć Piotr Okuniewicz. Później na boisku pojawiali się kolejni zawodnicy, w tym testowany Wołodimir Tanczyk oraz wracający do pełnej dyspozycji Maciej Szmatiuk. I obaj mieli wpływ na końcowy rezultat.

W 78 min Josu dośrodkował z rzutu rożnego, a środkowy obrońca potwierdził wysoką umiejętność gry głową. W 87 min natomiast akcję rozpoczął Sebastian Szałachowski, Tanczyk sprytnie zagrał do Okuniewicza, któremu pozostało kopnąć do pustej bramki.

– Wygraliśmy mecz i z tego się cieszę. Strzeliłem gola, ale nie jestem zadowolony z siebie. Było dużo niedokładności i chaosu z mojej strony. Staram się jak mogę, jednak nie wszystko wychodzi – przyznał 21-letni napastnik.

Górnik Łęczna – Polonia Warszawa 4:1 (2:1)

BRAMKI

0:1 – Aleksander Giczela (16), 1:1 – Miroslav Bożok (28), 2:1 – Tomasz Nowak (40), 3:1 – Maciej Szmatiuk (78), 4:1 – Piotr Okuniewicz (87)

SKŁADY

Górnik: Rodić (70 Socha) – Sasin (46 Mierzejewski), Bielak (75 Szmatiuk), Bożić, Mraz (65 Kalinowski) – Bonin (60 Szałachowski), Burkhardt (60 Nikitović), Nowak (65 Pruchnik), Josu, Bożok (65 Tanczyk ) – Hasani (46 Okuniewicz).

Polonia: (I połowa) Brudnicki – Krajewski, Augustyniak, Janiszewski, Tomas, Dźwigała, Możdżonek, Giczela, Tomaszewski, Jaszczak, Czerkas; (II połowa) Mariak, Wojdyga, Bochenek, Szewcow, Pieczara, Arłukowicz, Sadała, Kluska, Kruczyk, Zapaśnik, Lewandowski.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama