Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Radni zatrzymają zwolnienia w szpitalu? "Mam nadzieję, że dyrektor w końcu z nami porozmawia"

Czy możliwe jest ograniczenie skali lub rezygnacja z dalszych zwolnień w SP ZOZ - to jeden z głównych tematów specjalnej sesji rady powiatu, która odbędzie się w najbliższą środę. Związki zawodowe mają zamiar przekonać dyrektora i zarząd powiatu do innego sposobu ratowania zakładu.
Radni zatrzymają zwolnienia w szpitalu? "Mam nadzieję, że dyrektor w końcu z nami porozmawia"
Iwona Kęsik z NSZZ Solidarność twierdzi, że istnieją lepsze sposoby ratowania szpitala, niż grupowe zwolnienia. Swoje pomysły przedstawi podczas najbliższej sesji rady powiatu

Dług puławskiego szpitala wynosi już 68 mln złotych. Żeby niedopuścić do ogłoszenia upadłości SP ZOZ, zarząd powiatu przed rokiem zmienił dyrektora i pozwolił mu na sformułowanie, z następnie realizację tzw. programu naprawczego. Jego głównym celem jest ograniczenie kosztów, które w dalszej perspektywie ma umożliwić spłatę najpilniejszych zobowiązań oraz wskazać ścieżkę wyjścia z finansowej zapaści. Dyrektor Piotr Rybak zaczął od cięć w pogotowiu i szpitalnej administracji. Następne do zwolnienia mają być pielęgniarki oraz inni przedstawiciele średniego i niższego personelu. Łącznie pracę może stracić około 140 osób.

Przeciwko zmianom opowiadają się związki zawodowe, które w ubiegłym tygodniu zorganizowały wspólną, skierowaną do zarządu powiatu, demonstrację. Udało im się uzyskać zapewnienie, że do środy 25 maja, nikt pracy nie straci. Tego dnia zwołana zostanie specjalna, poświęcona tylko szpitalowi, sesja rady powiatu. Pojawi się na niej dyrektor szpitala, związkowcy oraz część pracowników SP ZOZ.

- Mam nadzieję, że dyrektor usiądzie z nami do stołu i w końcu z nami porozmawia, bo do tej pory nie chciał tego zrobić - mówi Iwona Kęsik, przewodnicząca NSZZ Solidarność w puławskim szpitalu, która przekonuje, że zwolnienia do najgorszy pomysł na ratowanie zakładu. Czy związkowcy mają inne rozwiązanie? - Tak, ale na razie nie chcemy o nim mówić. Uważam, że jako pierwszy, powinien zapoznać się z tym dyrektor Rybak - dodaje Kęsik.

O tajemniczym pomyśle związkowców, który miałby umożliwić szpitalowi wyjście z długów bez poważnych kosztów społecznych nic nie wiedzą radni koalicji PiS-PSL.

- To dobrze, że związki nie ograniczają się do skandowania haseł przeciwko nam, ale zaczynają przygotowywać własne propozycje rozwiązania tego problemu. Po to organizujemy specjalną sesję na temat SP ZOZ, żeby każdy mógł wyrazić swoje zdanie. Szpital to dla całej rady sprawa priorytetowa - mówi Danuta Smaga, przewodnicząca rady powiatu puławskiego, która podkreśla, że zdaje sobie sprawę z wagi podejmowanych decyzji. - Pracuję jako dyrektor szkoły, wiem, co znaczą zwolnienia. Rozumiem zdesperowanych pracowników szpitala, którzy brali udział w ostatniej pikiecie i walczą o swoje miejsca pracy. Zapewniam, że radni nie są pozbawieni serc i wierzę w to, że wspólnie uda nam się wyjść z tego impasu - dodaje przewodnicząca.

Sesję w całości poświęcona szpitalowi zaplanowano na środę (godz. 11). W jej trakcie nie będą podejmowane żadne uchwały, co wynika z przestawionego porządku obrad. Całość prawdopodobnie będzie miała charakter swobodnej dyskusji, ale związkowcy liczą na coś więcej. Domagają się konkretnych rozwiązań, a jeśli zarząd powiatu nie zatrzyma nadchodzącej fali zwolnień, NSZZ Solidarność zapowiada odpowiedź.

- Na pewno nie będzie to kolejna pikieta - zapewnia szefowa związku, dając do zrozumienia, że byłoby to coś poważniejszego. - Mam nadzieję, że nie będziemy musieli tego robić - podkreśla.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama