Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jutro Motor może zaklepać sobie pierwsze miejsce

Po środowym zwycięstwie z Polonią Przemyśl (2:0) piłkarzom Motoru brakuje już tylko jednego zwycięstwa, żeby wygrać grupę lubelsko-podkarpacką. W sobotę o godz. 16 lider tabeli zagra na wyjeździe z Lewartem Lubartów
Jutro Motor może zaklepać sobie pierwsze miejsce
Motor liczy, że już w sobotę zapewni sobie grę w barażach o awans do II ligi

FOT. TOMASZ LEWTAK/MOTORLUBLIN.EU

Lublinianie po dwóch remisach z rzędu z Avią i Orlętami musieli wygrać i zadanie wykonali. Przeważali całe spotkanie, ale Polonia „pękła” dopiero w 66 minucie, kiedy gola zdobył Paweł Piątek. W końcówce o wygranej przesądził Piotr Piekarski. – Już w pierwszej połowie mieliśmy przewagę, a gra toczyła się praktycznie na połowie rywali. Nie potrafiliśmy jednak tego wykorzystać. Po golu na 1:0 grało się już łatwiej – mówi bohater środowego spotkania Paweł Piątek.

– Wiedzieliśmy, że musimy wygrać i to zrobiliśmy. Teraz chcemy postawić „kropkę nad i” w Lubartowie i przypieczętować pierwszą lokatę – dodaje napastnik Motoru, który w sumie w tym sezonie ma już na koncie 14 bramek. Dziewięć zdobył dla Orła Przeworsk, a po przenosinach do Lublina trafił już pięć razy.

Co ciekawe Lewart, to jedyna drużyna, która w tym sezonie zdołała wygrać na Arenie Lublin. Podopieczni trenera Grzegorza Białka sprawili wielką sensację pokonując faworyta 1:0. Ostatnio beniaminek miał kłopoty ze skutecznością, ale przełamał się w świetnym stylu. W Rzeszowie przegrywał już z Resovią 0:3 po 44 minutach. Po przerwie w zaledwie siedem minut goście zdobyli jednak trzy gole i mieli nawet szansę wygrać, ale spotkanie zakończyło się ostatecznie podziałem punktów. Znowu przypomniał o sobie Michał Zuber, autor dwóch trafień.

– Do Lubartowa jedziemy po kolejne trzy „oczka”. Ja nie grałem w tym pierwszym spotkaniu, ale wszyscy będą chcieli się zrewanżować rywalom za porażkę sprzed kilku miesięcy. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że wygramy i że zagramy w barażach. Pełna pula pozwoli nam zagrać z Resovią już bez presji – przekonuje Piątek.

Dla zespołu trenera Tomasza Złomańczuka sobotnie starcie będzie kontynuacją maratonu, na finiszu rozgrywek. W siedem dni lublinianie zagrają trzy razy. We wtorek czeka ich mecz z Resovią. Na dodatek niedługo później wystąpią po raz czwarty. W półfinale wojewódzkiego Pucharu Polski zmierzą się na wyjeździe z Orlętami Radzyń Podlaski. To spotkanie zaplanowano na sobotę, 4 czerwca o godz. 17. W drugiej parze zmierzą się Grom Różaniec i Chełmianka. Te zawody odbędą się w najbliższą środę w Różańcu, o godz. 17.30.

W innych meczach wygrana Orląt z Tomasovią (sobota, godz. 17) da biało-zielonym pewność, że nie spadną poniżej piątego miejsca. Avia musi pokonać Izolatora Boguchwała (sobota, godz. 12), żeby zachować szóstą lokatę. Siódmy JKS Jarosław jedzie do Przeworska, a podopieczni trenerów Jacka Ziarkowskiego i Mariusza Sawy spotkają się jeszcze w ostatniej kolejce.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama