Przyczyną śmierci był nieszczęśliwy wypadek. Zagraniczne media informują, że gwiazdor został przygnieciony do ogrodzenia przez własny samochód.
Do zdarzenia doszło na podjeździe domu Yelchina w Los Angeles. Gdy policja zjawiła się na miejscu, silnik auta był wciąż włączony.
Anton Yelchin był z pochodzenia Rosjaninem, jednak od dziecka mieszkał w Stanach Zjednoczonych.

















Komentarze