Wszystko zaczęło się w czerwcu, kiedy Rada Miasta miała głosować nad udzieleniem absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2015 rok. O nieudzielenie go wnioskowała Komisja Rewizyjna, której członkowie tłumaczyli swój wniosek nieudaną reaktywacją Zielonego Ryneczku, zbyt wysokimi wydatkami na remont pomieszczeń Urzędu Miasta. Ich wątpliwości budziła także ugoda, jaką miasto zawarło z firmą, która wybudowała Centrum Kultury Filmowej Stylowy. Podkreślano, że była ona dla Zamościa niekorzystna.
Tuż przed głosowaniem radny Dariusz Zagdański z PiS zapowiedział, że jego klub w całości wstrzyma się od głosu. Głosowanie nie poszło jednak po pomyśli PiS. Na 9 głosujących członków klubu tylko czterech wstrzymało się od głosu, a pięciu było „za”. Konsekwencją niesubordynacji było wykluczenie dwóch radnych. Trzech innych otrzymało upomnienie.
– Czujemy się pokrzywdzeni – przyznaje Krzysztof Sowa. – Karani jesteśmy za głosowanie zgodnie z własnymi poglądami i za wspieranie własnego prezydenta.
Radni wydali oświadczenie, w którym piszą, że kandydując do RM z listy Prawa i Sprawiedliwości zobowiązali się do realizacji programu PiS, ale w myśl ustawy o samorządzie gminnym nie są związani instrukcjami partii politycznych.
– Widzimy, jak nasze miasto zmienia się na lepsze – piszą. – Powstają nowe drogi, ronda, w strefie ekonomicznej pojawiają się nowi inwestorzy, remontowane są szkoły, miasto jest czyste i zadbane. Dlatego podjęliśmy indywidualne decyzje (...) o oddaniu głosu za udzieleniem absolutorium Prezydentowi Andrzejowi Wnukowi.
Radni przypominają, że PiS poparło kandydaturę Andrzeja Wnuka na urząd prezydenta. W kampanii wyborczej wsparcia udzielał mu osobiście prezes Jarosław Kaczyński, a przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki oraz rzecznik klubu Beata Mazurek przyjeżdżali do Zamościa, aby wspólnie z urzędującym już Wnukiem rozmawiać o rozwoju miasta.
– Merytorycznie nic nie uzasadniało wstrzymania się od głosowania. Budżet został wykonany w sposób prawidłowy. Tymczasem wstrzymanie się od głosu byłoby de facto głosem przeciwko prezydentowi – tłumaczy Piotr Małysz. – Konsekwencją byłoby najprawdopodobniej referendum w sprawie jego odwołania. A to negatywnie odbiłoby się na wizerunku miasta i spowodowało wycofanie się wielu inwestorów.
Inaczej sprawę widzą pozostali członkowie klubu PiS. – Zgodnie z naszym wewnętrznym regulaminem pierwszą karą dyscyplinującą jest upomnienie. Piotr Małysz i Krzysztof Sowa otrzymali je już pod koniec ubiegłego roku, gdy złamali dyscyplinę głosowania nad podatkiem od nieruchomości – mówi Jan Obszański, szef Klubu Radnych PiS. – Głosowanie przy absolutorium było już drugim złamaniem dyscypliny klubowej, więc spotkała ich też za to kolejna regulaminowa kara.
Obszański podkreśla, że wykluczenie nie jest dożywotnie. – Jeśli będą gotowi zachowywać się podobnie jak my, będą mogli ponownie wstąpić do klubu – dodaje.
– Dziwimy się, że pan poseł Sławomir Zawiślak kazał nam głosować wbrew naszemu sumieniu i wbrew dobru mieszkańców Zamościa – piszą na koniec oświadczenia Małysz i Sowa. Zapowiadają odwołanie od decyzji klubu.
Ani poseł Zawiślak, szef zamojskich struktur PiS, ani prezydent Wnuk nie chcieli komentować decyzji o wykluczeniu radnych.
Wszystko zaczęło się w czerwcu, kiedy Rada Miasta miała głosować nad udzieleniem absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2015 rok.
O nieudzielenie go wnioskowała Komisja Rewizyjna, której członkowie tłumaczyli swój wniosek nieudaną reaktywacją Zielonego Ryneczku, zbyt wysokimi wydatkami na remont pomieszczeń Urzędu Miasta.















Komentarze