Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna-Cracovia 2:1. Dwa gole Słowaków (ZDJĘCIA)

Górnik Łęczna po wygranej 2:1 nad Cracovią awansował na ósme miejsce w ligowej tabeli
Górnik Łęczna-Cracovia 2:1. Dwa gole Słowaków (ZDJĘCIA)
Poniedziałkowy mecz nie rozpoczął się po myśli gospodarzy. Już w 9 min stracili pierwszego gola. Z rzutu rożnego dośrodkował Marcin Budziński, Sergiusz Prusak odbił pierwsze uderzenie Miroslava Covilo, ale przy dobitce nie miał już szans.

Na odpowiedź zielono-czarnych nie trzeba było długo czekać. Prowadzący zawody Tomasz Kwiatkowski podyktował rzut wolny niemal dokładnie z bocznej linii pola karnego. Do piłki podszedł Słowak Patrik Mraz i wspaniałym rogalem w bliższy róg zaskoczył źle ustawionego Krzysztofa Pilarza.

Niespełna kwadrans później łęcznianie byli już na prowadzeniu. Znów w roli głównej wystąpił jeden z bocznych obrońców. Łukasz Mierzejewski urwał się rywalom, popędził prawą stroną, a gdy znalazł się w obrębie pola karnego, rozejrzał się i dokładnie dośrodkował na głowę niepilnowanego Miroslava Bożoka. Rodak Mraza mocnym strzałem głową nie dał szans golkiperowi Pasów.

>> ZDJĘCIA Z MECZU GÓRNIK-CRACOVIA

Górnik rządził na boisku w pierwszej połowie, ale po przerwie dominującą stroną byli przyjezdni. Stworzyli sobie kilka groźnych okazji, ale za każdym razem Prusak wychodził z opresji obronną ręką. Bramkarz gospodarzy dwa razy był opatrywany po starciach z przeciwnikami, ale wstawał o własnych siłach i ani myślał przedwcześnie kończyć zawodów. W doliczonym czasie gry przeszedł samego siebie, gdy instynktownie obronił strzał Marcina Budzińskiego z kilku metrów. Szansę na doprowadzenie do wyrównania miał jeszcze Sreten Sretenović, ale mając przed sobą pustą bramkę, fatalnie spudłował.

W ten sposób łęcznianie po pół roku nieobecności powrócili do czołowej ósemki. Na siedem kolejek przed zakończeniem sezonu zasadniczego są na najlepszej drodze, żeby zrealizować zadanie, jakie sami sobie postawili i awansować do grupy mistrzowskiej.

Kolejny mecz rozegrają już w najbliższą sobotę w Białymstoku. Jagiellonia, która przegrała dwa ostatnie spotkania będzie szukała okazji do rehabilitacji, ale łęcznianie znajdują się w dobrej dyspozycji. Jeżeli zagrają tak jak w pierwszej połowie z Cracovią, mogą pokusić się o niespodziankę i urwanie punktów faworyzowanemu przeciwnikowi. Tym bardziej, że do pełni sił powoli wraca Fedor Cernych, który wczoraj pojawił się na murawie po raz pierwszy od czasu kontuzji.

Górnik Łęczna – Cracovia 2:1 (2:1)

Bramki: Mraz (12), Bożok (25) – Covilo (9).

Górnik: Prusak – Mierzejewski, Bozić, Bielak, Mraz – Nikitović, Rudik (60 Szmatiuk) – Bonin, Nowak, Bożok (90+4 Josu) – Hasani (71 Cernych).

Cracovia: Pilarz – Rymaniak, Sretenović, Polczak (54 Dialiba) – Wdowiak, Kapustka, Covilo, Marciniak – Budziński, Jendrisek, Rakels (76 Dąbrowski).

Żółte kartki: Bozić, Hasani, Rudik, Mierzejewski – Wdowiak, Polczak, Budziński, Rymaniak

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Widzów: 3 498.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama