Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Budżet obywatelski. Budowa boiska na stadionie Sygnału pod znakiem zapytania

Pod znakiem zapytania stanęła wczoraj budowa boiska ze sztuczną murawą na stadionie przy Zemborzyckiej. Sprawa rozbija się o pieniądze. Miasto ma na ten cel 1,4 mln zł. Tymczasem jedna z firm chce dwa razy tyle, kolejna trzy razy tyle, a tańszych ofert brak.
Budżet obywatelski. Budowa boiska na stadionie Sygnału pod znakiem zapytania
Stadion Sygnału w Lublinie, fot. Maciej Kaczanowski

Taką inwestycję na stadionie Sygnału wywalczyli sami mieszkańcy w głosowaniu nad podziałem budżetu obywatelskiego. Projekt zebrał 5605 głosów, zanotowano tylko jeden lepszy wynik.

– To była duża mobilizacja – przyznaje Robert Grabias, współautor pomysłu. – Gdy odbudowaliśmy klub na tym terenie, z miesiąca na miesiąc przybywało dzieciaków, a w związku z tym również rodziców zainteresowanych Sygnałem. Zawodnicy, którzy u nas zaczęli się bawić w sport, zachęcili swych rodziców. Później zintegrowało się wokół tego środowisko sportowe.

Właśnie dzięki tej mobilizacji w miejskiej kasie na ten rok znalazły się fundusze na budowę pełnowymiarowego obiektu krytego sztuczną murawą. Ma on powstać na terenie obecnego boiska treningowego. W ramach tej samej inwestycji planowane jest też wykonanie odwodnienia, oświetlenia i chodników, a całość miałaby zostać ogrodzona. Projekt przewiduje również budynek z szatniami i pomieszczeniami gospodarczymi.

Koszty budowy zostały oszacowane przez pomysłodawców na ponad 1,4 miliona zł. – Licząc tę kwotę opieraliśmy się na wiedzy zaprzyjaźnionych, znających się na tym firm, które wiedzą, jakie mniej więcej są koszty takiej inwestycji – mówi Grabias.

Szacunki te mocno rozminęły się z kwotami zaproponowanymi przez firmy, które złożyły oferty w miejskim przetargu na budowę nowego boiska. Tańsza, warszawska spółka Max, wyceniła prace na 2,9 mln zł. Droższa, lubelski Central Kort, chce ponad 4,6 mln zł.

W tej sytuacji miasto ma dwa wyjścia. Może unieważnić przetarg i ogłosić nowy, ale oznacza to późniejsze rozpoczęcie prac, a jednocześnie nie daje pewności, że za drugim razem wykonawcy zejdą z cen lub zgłoszą się inni, tańsi. Drugim rozwiązaniem jest dołożenie brakującej kwoty, choć w tym wypadku oznaczałoby to dwu- lub trzykrotne zwiększenie wydatków.

O tym, na który scenariusz zdecyduje się miasto, urzędnicy wczoraj nie przesądzali. Samorząd zakładał, że wszystkie prace na boisku przy Zemborzyckiej zakończą się nie później, niż w połowie grudnia bieżącego roku.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama