Do zdarzenia doszło około godz. 21 czasu lokalnego w dzielnicy Chelsea w centrum Manhattanu. Jak podaje policja, eksplodowała bomba podłożona w śmietniku. Był to ładunek wybuchowy przygotowany domowym sposobem.
- W tym momencie brak dowodów na terrorystyczne podłoże incydentu. Jednak wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z celowym działaniem - powiedział burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio.
Jak dodał, śledztwo mające ustalić przyczyny eksplozji na Manhattanie nie jest prowadzone w kontekście szerszego zagrożenia terrorystycznego dla Nowego Jorku.
Szef nowojorskiej policji James P. O'Neill poinformował, że według wstępnych ustaleń eksplozja nie była związana z ulatnianiem się gazu. Potwierdził także, że poszkodowanych zostało 29 osób, w tym jedna ciężko.
Szef nowojorskiej policji James P. O'Neill poinformował, że według wstępnych ustaleń eksplozja nie była związana z ulatnianiem się gazu. Potwierdził także, że poszkodowanych zostało 29 osób, w tym jedna ciężko.














Komentarze