Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Paweł Myśliwiecki (Motor Lublin): Dołożyć swoje trzy grosze do kompletu punktów

ROZMOWA Z Pawłem Myśliwieckim, napastnikiem Motoru Lublin
Paweł Myśliwiecki (Motor Lublin): Dołożyć swoje trzy grosze do kompletu punktów
Paweł Myśliwiecki (z lewej) ostatnio koszulkę Motoru w meczu ligowym założył 19 marca. Po niemal ośmiu miesiącach w najbliższą niedzielę może wrócić do gry
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Paweł Myśliwiecki w pierwszym sezonie w barwach Motoru Lublin zdobył 14 goli w 27 meczach. Poprzednie rozgrywki zaczął równie dobrze. W 19 spotkaniach zdołał wpisać się na listę strzelców osiem razy. Niestety w 20 meczu i pierwszym w rundzie wiosennej przeciwko Tomasovii doznał poważnej kontuzji. 26-latek miał złamaną kość piszczelową i strzałkową. Po operacji i żmudnej rehabilitacji może wrócić do gry w najbliższą niedzielę, kiedy żółto-biało-niebiescy zagrają na wyjeździe z Unią Tarnów.

  • Jest pan bliski powrotu na boisku?

– Wygląda na to, że tak. Od trzech tygodni trenuję z zespołem, miałem też wystąpić w niedawnym meczu drugiej drużyny. Niestety spotkanie zostało odwołane. Szkoda, bo miałbym prawdziwe przetarcie przed grą w lidze. Wiadomo, że walka o punkty i gierki na treningu to dwie różne sprawy. Mam jednak nadzieję, że będę mógł pomóc drużynie już podczas meczu w Tarnowie.

  • To była pierwsza tak poważna kontuzja?

– Zdecydowanie. Wcześniej nawet niegroźne urazy jakoś mnie omijały. Czuję się już zdrowy na 100 procent. Noga praktycznie w ogóle już mnie nie boli. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby wszystkie mięśnie ponownie przyzwyczaiły się do treningów i meczów w III lidze. Jestem jednak dobrej myśli.

  • Szkoda, że pech spotkał pana akurat w poprzednim sezonie. To mogły być przełomowe rozgrywki dla pana i drużyny...

– Na pewno trochę żałuję, że akurat w pierwszym meczu rundy wiosennej przytrafiło mi się coś takiego. Pierwszy sezon w Motorze miałem dobry, a w drugim też udawało się regularnie trafiać do siatki. Nie ma jednak sensu do tego wracać. Trzeba skupić się na powrocie do formy i pomóc drużynie w walce o czołowe lokaty.

  • Trudno było obserwować mecze Motoru z wysokości trybun?

– Nawet bardzo. Jak to mówi wielu kontuzjowanych zawodników czasami aż chciało się zejść na boisko i pomóc chłopakom.

  • Czego brakowało Motorowi, oprócz skutecznego napastnika?

– Na pewno szczęścia. W wielu meczach gra wyglądała całkiem nieźle, ale na koniec wynik nie był taki, jak wszyscy się spodziewali. Wierzę jednak, że najgorsze już za nami i pokażemy to w tych trzech ostatnich meczach w tym roku.

  • Jaki ma pan plan na końcówkę rundy?

– Przede wszystkim, żeby zespół zdobył komplet dziewięciu punktów. A ja chciałbym dorzucić do tych trzech zwycięstw swoje trzy grosze.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama