Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Półmetek prezydenta Krzysztofa Żuka. Sprawdzamy, które obietnice udało się zrealizować

Miasto przyjazne mieszkańcom, zielone, dające wiele możliwości do wypoczynku i rekreacji, a zarazem takie, z którego nie trzeba wyjeżdżać za pracą, bo przybywa w nim miejsc pracy. Taki Lublin obiecywał dwa lata temu Krzysztof Żuk w swej kampanii wyborczej, zanim ponownie został prezydentem. Obietnice spisał na 10 stronach i nadał im tytuł „Kontrakt dla Lublina”. Po dwóch latach jego drugiej kadencji sprawdzamy, co udało się zrobić
Półmetek prezydenta Krzysztofa Żuka. Sprawdzamy, które obietnice udało się zrealizować

Prezydent zapowiadał, że w swej kolejnej kadencji wyda na inwestycje 2 miliardy zł. Od początku roku 2015 do końca września roku bieżącego uzbierało się tego 507 milionów zł, czyli ponad jedna czwarta zapowiadanej kwoty.

Inwestycje

W programie Żuka wymienionych jest 12 dużych inwestycji drogowych. Tylko jedna z nich jest już gotowa (przebudowa skrzyżowania Poligonowej i Ducha), ale większość pozostałych jest w przygotowaniu.

Pierwsza z nich to przebudowa Al. Racławickich, Lipowej, Sowińskiego i Poniatowskiego. Dokumentacja wciąż powstaje, a w zasadzie rodzi się w bólach. Pierwotnie mowa była o znacznym poszerzeniu ul. Sowińskiego, z czego miasto wycofało się pod naciskiem mieszkańców pobliskich budynków. Z kolei na Al. Racławickich projektant ma problemy ze spełnieniem norm hałasu. Ratusz twierdzi, że są szanse na rozpoczęcie prac pod koniec przyszłego roku. Na razie tylko szanse.

Wśród sztandarowych inwestycji drogowych na swą drugą kadencję Żuk zapowiadał przebudowę ul. Narutowicza, Nadbystrzyckiej i Muzycznej. Z tej trójki została mu do zrobienia tylko Nadbystrzycka, bo Narutowicza jest już odnowiona, a Muzycznej brakuje praktycznie tylko mostu, zaś wykonawca mocno wyprzedza harmonogram. O Nadbystrzyckiej jest cicho, być może dlatego, że pilniejsza byłaby Głęboka.

Zapowiadany drugi etap „łącznika Trasy Zielonej do ul. Jana Pawła II”, jest już projektowany (dokumentacja ma być w lipcu), ale tylko do skrzyżowania z Diamentową. Dalszy odcinek nie jest planowany, bo nie chcą go mieszkańcy osiedli położonych przy lesie, których od tegoż lasu miałaby odciąć dwupasmówka.

Obiecywane przez Żuka przedłużenie ul. Dywizjonu 303 od Kunickiego do Wrotkowskiej doczekało się już projektu, a miasto wystąpiło o unijną dotację, bez której nie ruszą tu prace. Startując w ministerialnym konkursie, w którym dzielone są dotacje miasto złożyło niekompletny wniosek, bo nie zebrało na czas wszystkich dokumentów. Teraz ma je uzupełniać. Ratusz twierdzi, że nawet w razie przegranej nie będzie dramatu, bo ministerstwo ma ponoć ogłosić nowy konkurs już w grudniu 2016 r.

Prezydent zapowiadał budowę przedłużenia ul. Grygowej do ul. Wyzwolenia. Dokumentacja jest na ukończeniu. Wpisane do programu przedłużenie ul. Bohaterów Monte Cassino od Wojciechowskiej do al. Solidarności ma być największą przyszłoroczną inwestycją miasta, a przetarg na jej wykonanie już trwa. Na razie zanosi się też, że będzie to duży sukces finansowy miasta, bo koszty drogi oszacowano na 190 mln zł, z czego 155 mln zł pochodzić będzie z przyznanej już dotacji unijnej.

Do tego samego skrzyżowania, co nowy odcinek ul. Bohaterów Monte Cassino, prowadzić miałoby też obiecane przez Krzysztofa Żuka przedłużenie ul. Głębokiej. Projektu brak, pieniędzy brak, a w tę inwestycję nie bardzo wierzą sami urzędnicy.

Nie zaczęła się jeszcze zapowiadana przebudowa ronda koło Gali, choć dokumentację projektową miasto już zamówiło. Do odfajkowania pozostaje przebudowa al. Kraśnickiej od ul. Jana Pawła II do granicy miasta, przebudowa ul. Choiny, budowa ul. Głównej (na razie wymieniono most), czy też przebudowa ul. Abramowickiej (zgłoszona w ramach tego samego wniosku co przedłużenie ul. Dywizjonu 303).

Nie tylko asfalt

Na liście obiecywanych inwestycji znalazły się jednak nie tylko drogi. W programie jest zapowiedź rewitalizacji doliny Bystrzycy (dotąd są tylko koncepcje), parku Ludowego (powstaje już projekt), parku Bronowickiego (wciąż w planach) i urządzeniu nowego parku przy ul. Zawilcowej. W tym ostatnim miejscu prace mają się zacząć w roku 2017.

Wśród obietnic była też rewitalizacja Podzamcza i Błoni pod Zamkiem. Do tej pory miasto zleciło opracowanie projektu nowego parku na Błoniach, Podzamcze doczekało się planu zagospodarowania terenu, a al. Tysiąclecia straciła wątpliwą ozdobę w postaci rzędu blaszanych straganów usuniętych przy okazji przebudowy drogi.

Obiecywana była też nowa hala targowa mająca powstać w miejscu obecnego targowiska przy ul. Ruskiej, zaś nowy targ miał być wyznaczony po drugiej stronie tejże ulicy. Co do targu jeszcze niedawno Ratusz mówił, że będzie gotowy wiosną 2017 r., tymczasem w projekcie przyszłorocznego budżetu nie ma ani słowa o tym targowisku. Mało konkretnie wygląda również sprawa hali, bo okazuje się, że nie wszyscy kupcy z Podzamcza są tak skorzy do wykładania pieniędzy na jej budowę.
Wśród obietnic mowa była o budowie nowego Dworca Metropolitalnego dla autobusów, który miałby powstać przy ul. Młyńskiej, na placu po Dworcu Południowym PKS. Inwestycja wciąż jest w planie, choć nie jest na liście tych najbliższych, a z uzyskaniem na nią dotacji – jak się niedawno okazało – mogą być problemy.

Zapowiadane zakupy nowego taboru komunikacji miejskiej też jeszcze nie nastąpiły, ale miasto od początku zapowiadało je na drugą połowę kadencji.

W dzielnicach

Hasło „dobra komunikacja” było jednym z punktów programu dla lubelskich dzielnic. Prezydent obiecywał rozbudowę sieci połączeń i przystanków. O rozbudowie połączeń mówiono również wtedy, gdy miasto podnosiło od lutego 2016 r. ceny biletów.

W ten sposób miasto miało zdobyć więcej pieniędzy na nowe połączenia, których wykaz oficjalnie prezentował Zarząd Transportu Miejskiego zapowiadając zmiany jeszcze na ten rok. Pewna część z nich nie została wprowadzona, bo wpływy ze sprzedaży biletów są niższe od zakładanych. Nie da się jednak nie zauważyć, że przy okazji podniesienia cen biletów, zlikwidowano różnicę między ceną biletów na linie dzienne, a tych na linie nocne. Od niedawna dwukrotnie została też zwiększona częstotliwość weekendowych kursów linii nocnych, które jednak do pewnych dzielnic nie docierają wcale.

Dzielnicom obiecywano również tworzenie małych centrów kultury i tu można wskazać otwartą rok temu Pracownię Kultury Maki, czy też Dzielnicowy Dom Kultury Czuby Południowe
Jednocześnie mowa była o tym, ze w dzielnicach zostaną urządzone nowe miejsca do wypoczynku, a miasto stanie się bardziej zielone. W śródmieściu pojawiły się donice z kompozycjami roślinnymi, m.in. wzdłuż ul. Lubartowskiej, czy też na pl. Wolności. Obok osiedlowych bibliotek przy Judyma, Szaserów, Krężnickiej i Burszytnowej zaprojektowano tzw. czytelnie na świeżym powietrzu. Przybyło też zapowiadanych siłowni na świeżym powietrzu.

Sport i rekreacja

Tu obietnic było sześć. Pierwsza to modernizacja stadionu lekkoatletycznego przy al. Piłsudskiego i tu prace już trwają. Drugą obietnicą była „budowa centrum rekreacyjno-sportowego – Stadion Lublinianki”, ale obiekt wygląda tak jak wyglądał, jedynie obok niego powstają boiska rekreacyjne wywalczone przez mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego. Cicho jest o „budowie Centrum Sportów Motorowych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego”.

Do sukcesów prezydent może zaliczyć rozbudowę systemu Lubelskiego Roweru Miejskiego poprzez podwojenie liczby wypożyczalni i jednośladów. Operator systemu chwali się kolejnymi rekordami aż do znudzenia, ale faktem jest, że ten sposób przemieszczania się po Lublinie jest coraz bardziej popularny.

Niestety w wielu miejscach rowerzyści jeżdżą chodnikiem, bo brak widowiskowych sukcesów w spełnianiu kolejnej obietnicy, czyli rozwoju sieci ścieżek rowerowych. Chociaż coś się dzieje, bo domknięto po latach trasę wokół Zalewu Zemborzyckiego, na Czechowie wybudowano ścieżkę wzdłuż al. Kompozytorów Polskich, a na Czubach wzdłuż ul. Armii Krajowej. Na kilku ulicach w centrum umożliwiono rowerzystom jazdę pod prąd, choć nie na tak dużej liczbie ulic, o której przez jakiś czas była mowa.

Jeśli chodzi o budowę ścieżek biegowych i spacerowych, prezydentowi – mówiąc delikatnie – został jeszcze czas na wykazanie się. Choćby w wąwozie między Czubami a osiedlami LSM, gdzie sfatygowana nieco alejka służy pieszym, rolkarzom, osobom z wózkami dziecięcymi, z psami, rowerzystom... Przy ładnej pogodzie jest tu tłoczono. O ścieżce biegowej wprost mówi koncepcja zmian w parku Ludowym, którą Ratusz niedawno zaprezentował.

Miasto dla rodziny

Wśród obietnic wymieniono tu m.in. miejsce w żłobku i przedszkolu dla każdego dziecka. Co do żłobków: miasto wprowadziło system dopłat do prywatnych żłobków (400 zł miesięcznie) i klubów dziecięcych (200 zł), co uzupełnia ofertę miejskich żłobków dysponujących tysiącem miejsc. Ratusz przyznaje, że potrzeba jeszcze 170 miejsc, a nowy żłobek na Czechowie już został zaprojektowany, a jego budowa ma się zacząć w przyszłym roku.

Co z przedszkolami? Tu miasto nie miało łatwego zadania, bo w oświacie ciągle coś się zmienia i jakoś trzeba za tym nadążyć. Jedną z reakcji było m.in. przejęcie pomieszczeń po prywatnym przedszkolu na Wrotkowie, przy ul. Woronieckiego, ponadto w konkursach miasto wybiera prywatne przedszkola dostępne dla rodziców na takich zasadach jak te publiczne.

Nie powstała jeszcze żadna z obiecanych nowych szkół w rozbudowujących się osiedlach, natomiast jeden z takich obiektów, przy ul. Berylowej, jest już zaprojektowany, a w przyszłym roku ma się zacząć jego budowa. Mowa jest o jeszcze jednej szkole, na Ponikwodzie, ale dopiero powstaje jej koncepcja.

Ratusz konsekwentnie realizuje też program opieki stomatologicznej w szkołach i wykupuje szczepienia przeciw grypie dla osób starszych, czy też przeciw wirusowi HPV i 12-latek.

W kampanii wyborczej mowa była ponadto o wybudowaniu w Lublinie 500 mieszkań komunalnych. Od tamtej pory TBS oddał do użytku 113 mieszkań, a 110 buduje ZNK. Kolejnych 300 miasto chce lokować na terenie po poligonie na Majdanku.

Miasto akademickie

W kampanii wyborczej Krzysztof Żuk zapowiadał wzrost liczby zagranicznych studentów do 5 tys. Po dwóch latach od tych deklaracji, w mieście studiuje już 6 tys. obcokrajowców. Wraz z przyjezdnymi napływają też pieniądze. Ratusz szacuje, że studenci z zagranicy co miesiąc wydają w Lublinie średnio ponad 8 milionów złotych.

Żuk zapowiadał wspólne z uczelniami działania promocyjne zachęcające obcokrajowców do podjęcia studiów w Lublinie. Między innymi ta promocja doprowadziła do wspomnianego wzrostu liczby studentów z zagranicy, a miejskie prognozy mówią, że w ciągu trzech lat ich liczba wzrośnie do 10 tys. Aktualnie na lubelskich uczelniach kształcą się młodzi ludzie z kilkudziesięciu krajów. Dwie trzecie z nich to Ukraińcy.

Wśród wyborczych deklaracji prezydenta ubiegającego się o reelekcję znalazły się m.in. stypendia dla najlepszych absolwentów szkół średnich podejmujących naukę na szkołach wyższych w Lublinie. – W ramach pierwszej edycji programu wyłoniono 27 stypendystów – podaje Ratusz.

Przedsiębiorczość

W programie wyborczym Żuka mowa była też o wsparciu osób zaczynających działalność gospodarczą. Mowa była o kwocie 40 mln zł, które do roku 2018 miałby przekazać Miejski Urząd Pracy na sfinansowanie rozpoczęcia działalności gospodarczej przez 2 tys. osób. Jak wygląda realizacja tej obietnicy? Od początku 2015 roku do końca października roki bieżącego zawarto umowy 761 osobami na kwotę ok. 13 mln zł

Nie doszło dotąd do skutku deklarowane powiększenie strefy ekonomicznej do 200 hektarów. Strefa zajmuje obecnie prawie 130 ha i jest zapełniona w całości. Ratusz zapowiada, że ją powiększy, choć zaledwie wczoraj prezydent przyznał radnym, że nie jest to czas, gdy inwestorzy walą drzwiami i oknami, ale raczej są w fazie wyczekiwania.

W 2014 r. w programie wyborczym czytaliśmy o pozyskaniu 30 nowych inwestorów z sektora produkcji, zapewniających inwestycje na poziomie 1 mld zł. Tu Ratusz chwali się 13 podmiotami, które zainwestowały w produkcję 350 mln zł.

Miasto czeka wciąż zmierzenie się z rewitalizacją terenów przemysłowych po byłej FSC. To też jedna z obietnic Żuka, który zapowiadał, że w ten sposób ułatwi rozwinięcie się w tym miejscu nowej produkcji. Po upadku Daewoo i likwidacji zakładu zniknął płot otwierając nową, w pewnym sensie, dzielnicę miasta, która przestała być „Mełgiewską 7-9”. Wtedy też okazało się, że trzeba poważnie zająć się tą „ziemią odzyskaną”, w tym siecią dróg i biegnącymi pod spodem instalacjami. Może to być jedna z cięższych do spełnienia obietnic, choć miasto zapowiada, że prace zaczną się w przyszłym roku.

Zgodnie z deklaracjami składanymi wyborcom, wzrosła liczba kierunków dostępnych z lotniska w Świdniku: w rozkładzie znalazł się Sztokholm, Bruksela, Doncaster i Eindhoven. Obiecywana była również rozbudowa lotniska o terminal cargo, czyli towarowy. Co prawda ta część jeszcze nie została uruchomiona, ale coś się w tej sprawie dzieje. W kwietniu tego roku zbudowana została śluza z punktem odpraw towarowych wykonana przez włoską firmę Xpress Handling. – Liczymy na to, że w 2017 r. uda się uruchomić cargo – tłumaczą w Ratuszu. Aktualnie trwają formalności związane z kompletowaniem niezbędnych pozwoleń i uzyskaniem certyfikatu.

Poza programem

Nie wszystko, co zdarzyło się w mieście przez ostatnie dwa lata, było zapisane na wspomnianych 10 stronach „Kontraktu dla Lublina”. Nie było tu choćby wzmianki o trwającej już przebudowie pl. Litewskiego, czy projektowanej przebudowie starej części deptaka. Nie była tu również wpisana – bo wtedy było to zbyt niepewne – przyznana ostatecznie Lublinowi współorganizacja młodzieżowych mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2017 r.

Prezydent zapowiadał, że w swej kolejnej kadencji wyda na inwestycje 2 miliardy zł. Od początku roku 2015 do końca września roku bieżącego uzbierało się tego 507 milionów zł, czyli ponad jedna czwarta zapowiadanej kwoty.

Inwestycje

W programie Żuka wymienionych jest 12 dużych inwestycji drogowych. Tylko jedna z nich jest już gotowa (przebudowa skrzyżowania Poligonowej i Ducha), ale większość pozostałych jest w przygotowaniu.

Pierwsza z nich to przebudowa Al. Racławickich, Lipowej, Sowińskiego i Poniatowskiego.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama